Lekarz z Krakowa wygrał proces z TVP. Prezesowi Kurskiemu nie spodoba się ten wyrok

Prof. Mikołaj Spodaryk, lekarz pediatra z Krakowa, wygrał w sądzie sprawę, którą wytoczył TVP. Wyrok nie spodoba się prezesowi Jackowi Kurskiemu, bo Telewizja Polska musi wpłacić 10 tysięcy złotych na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wyrok nie jest prawomocny, więc można spodziewać się odwołania TVP.

Sprawę opisuje oko.press. „10 tysięcy złotych – taką kwotę Telewizja Polska ma zapłacić Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy po przegranej sprawie z pediatrą z Krakowa, prof. Mikołajem Spodarykiem, o naruszenie dóbr osobistych. Samemu lekarzowi TVP zapłaci symboliczną złotówkę” – czytamy na portalu.

10 tysięcy złotych – taką kwotę Telewizja Polska ma zapłacić Wielkiej Orkiestrze Pomocy po przegranej sprawie z pediatrą z Krakowa, prof. Mikołajem Spodarykiem, o naruszenie dóbr osobistych

Posted by OKO.press on Friday, February 12, 2021

Sprawa ma swój początek trzy lata temu. W styczniu TVP Info opublikowało na swojej stronie internetowej artykuł „Lekarz nie chce leczyć pacjentów z PiS sprzętem od WOŚP?”. Opisywał lekarza z Rumii, który oświadczył, że nie będzie w swoim gabinecie przyjmował sympatyków PiS. Ale tekst został opatrzony zdjęciem profesora Mikołaja Spodaryka, kierownika Oddziału Leczenia Żywieniowego w krakowskim Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym. Po interwencji TVP Info zmieniło zdjęcie, ale prof. Nie doczekał się przeprosin, więc oddał sprawę do sądu. 9 lutego 2021 zapadł wyrok – sąd uznał TVP za winne naruszenia dóbr osobistych.

Jestem bardzo szczęśliwy, bo sąd pokazał, że nie wszystko wolno i nie na wszystko należy się godzić. Szczególnie kiedy instytucja państwowa oczernia zwykłego człowieka, który chce żyć uczciwie i od samego początku wspiera WOŚP. Rok po tym wydarzeniu nie odważyłem się wyjść z puszką na ulice Krakowa, bo bałem się oskarżeń, że jestem hipokrytą – w końcu TVP pokazało, że nie przyjmuję dzieci, więc dlaczego miałbym teraz zbierać na sprzęt, który ratuje im życie. Liczyłem w sztabie pieniądze, uznałem, że pomogę w ten sposób, trochę ciszej i spokojniej” – powiedział oko.press prof. Spodaryk. I dodał: – Teraz będę kwestował z puszką i grał z Orkiestrą do końca swojego życia. A jak umrę, to będę nawiedzał tych, którzy tej pięknej, łączącej ludzi akcji próbują przeszkadzać.

(red)

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze

Co w Krakowie