W wakacje 2025 roku Smoczy Skwer przy ul. Zachodniej – jeden z najstarszych tematycznych placów zabaw w Krakowie – został całkowicie wyłączony z użytkowania. Powodem jest rozpoczęta modernizacja, która ma potrwać do końca listopada. Zdaniem radnego Łukasza Gibały do tej sytuacji nie powinno było dojść, ponieważ dokumentacja projektowa była gotowa już latem ubiegłego roku, a decyzję o rozpoczęciu robót można było podjąć znacznie wcześniej.
Smoczy Skwer przy ul. Zachodniej został zamknięty. Wszystko przez rozpoczętą modernizację, która potrwa do końca listopada. Problem w tym, że inwestycję można było rozpocząć już rok wcześniej – dokumentacja była gotowa, a pozwolenia wydane. Do prac jednak nie przystąpiono.
– Prace budowlane rozpoczęły się w połowie lipca, czyli wtedy, gdy dzieci mają wolne i naprawdę potrzebują takich miejsc – zauważył Łukasz Gibała w interpelacji do prezydenta Krakowa. Przypomniał, że projekt miał już wszystkie potrzebne pozwolenia w lipcu 2024 roku, ale przetarg na wykonawcę ogłoszono dopiero pół roku później – 27 stycznia 2025. – To nie pierwszy raz, kiedy infrastruktura dla najmłodszych jest zamykana w środku sezonu – podkreślił radny.

Gibała zaproponował, by miasto jasno określiło priorytety i zaplanowało prace przy placach zabaw poza wakacjami, ograniczając się latem tylko do niezbędnych napraw. – Zarząd Zieleni Miejskiej jest dużą jednostką. Poradziłby sobie z takim planowaniem, gdyby tylko dostał takie polecenie – dodał.
Na interpelację odpowiedział wiceprezydent Stanisław Kracik. Przyznał, że dokumentacja była gotowa już w sierpniu 2024 roku, ale „z uwagi na ograniczone środki finansowe nie przystąpiono wówczas do realizacji inwestycji”. Dopiero w budżecie na 2025 rok zabezpieczono potrzebne fundusze, w tym także środki z Rady Dzielnicy VIII Dębniki. W marcu podpisano umowę z wykonawcą.
Dlaczego więc prace ruszyły dopiero latem? Kracik wyjaśnia, że główne urządzenie zabawowe, czyli smok, zostało zaprojektowane specjalnie dla tej inwestycji. – Termin rozpoczęcia robót uzależniony jest od produkcji oraz dostaw elementów małej architektury – podkreśla zastępca prezydenta.
Radny zapytał również, czy istnieje szansa, by plac był dostępny dla dzieci przynajmniej w kolejne wakacje. W pierwotnej wersji dokumentacji termin realizacji wynosił aż 470 dni – co oznaczałoby, że Smoczy Skwer byłby wyłączony z użytkowania także w wakacje 2026 roku. – Mówimy o inwestycji, którą można było rozpocząć w ubiegłym roku. Teraz, nawet przy optymistycznych założeniach, dzieci czekają na plac zabaw półtora roku – wskazał Gibała.
W odpowiedzi Kracik zapewnił, że termin został skrócony. – 23 czerwca podpisano aneks do umowy, zgodnie z którym wszystkie prace mają się zakończyć do końca listopada 2025 roku – poinformował. Skrócenie terminu wymagało przesunięć w Wieloletniej Prognozie Finansowej i korekty harmonogramu.

Miasto zdecydowało się też na realizację dodatkowych prac w ramach tzw. prawa opcji – m.in. montażu siłowni plenerowej, wyposażenia skweru w nową małą architekturę oraz nasadzeń zieleni. Te prace również mają zostać zakończone w listopadzie.
Radny przypomniał, że Smoczy Skwer nie jest odosobnionym przypadkiem. Podczas wakacji już wcześniej zdarzało się, że place zabaw były niedostępne z powodu robót. – Takie działania są nieprzemyślane i uderzają w potrzeby mieszkańców – podkreślił.
Wiceprezydent Kracik przyznał, że oczekiwania mieszkańców są „zrozumiałe”, ale inwestycje muszą być realizowane w określonych ramach budżetowych i pogodowych. – Przesunięcie większych inwestycji poza okres wakacyjny oznaczałoby przestoje wiosną i kumulację robót w jesieni, a nawet zimie. A wtedy – przy niekorzystnej pogodzie – mogłoby dojść do niewykonania części prac i niewydatkowania środków – tłumaczy Kracik.
Z danych miasta wynika, że na 255 placów zabaw w Krakowie, tylko 6 jest obecnie wyłączonych z użytkowania na dłużej niż tydzień. – To zaledwie 2,35 proc. – podkreśla Kracik.
Zgodnie z aneksem do umowy, zakończenie modernizacji Smoczego Skweru planowane jest na listopad 2025 roku. Do tego czasu plac zabaw pozostanie niedostępny dla mieszkańców.
Jarek Strzeboński

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.