Słyszeliście w weekend ten huk? To kamień spadł z serca Jacka Majchrowskiego, gdy okazało się, że PiS prawdopodobnie zrezygnuje z liczenia kadencyjności wstecz. Prezydent już szykuje się do kolejnych wyborów. – Słyszę: „prezydencie musisz” – mówi.
Prezydent chodził struty od dawna. Jeśli kadencyjność byłaby liczona wstecz oznaczałoby to dla niego pożegnanie z fotelem prezydenta Krakowa. Trudno to sobie wyobrazić. Tak patrzeć przez okno Lexusa i nie móc powiedzieć: „To moje”? Od razu cygaro gorzej smakuje („Pani Helenko, pani sprawdzi, skąd te cygara, śmierdzą jak Klubowe”).
A tu proszę, nagle niespodzianka, weekend uratowany. – Myślę, że nie będziemy odwoływać się do kadencji już minionych – przyznał w TVP3 Kraków wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Podejrzewamy, że Majchrowski wiedział, co się szykuje, ale usłyszeć te słowa już tak oficjalnie? To musiało poprawić humor („Pani Helenko, odwołuje audyt cygar, wszystko z nimi już w porządku. Znów wyczuwam kubańskie słońce”).
Przeciwny liczeniu kadencji wstecz jest prezydent Andrzej Duda. – To byłoby sprzeczne z konstytucją. Prezydent jasno dał do zrozumienia, że to zawetuje i powinniśmy się z tego wycofać – ocenia Gowin na antenie Radia Kraków. – 2 kadencje po 5 lat. 10 lat dla prezydenta czy wójta to czas wystarczający, żeby odcisnąć piętno na życiu społeczności lokalnej. Potem powinna być zmiana – dodaje.
Majchrowski już od pewnego czasu przeczuwał, że tak będzie i po cichu szykował się do startu w kolejnych wyborach. W piątek w Radiu Kraków został zapytany, kiedy decyzja i odparł: – To dwie decyzje. Pierwsza musi dotyczyć sposobu wyborów. Jak pan wie, były projekty, żeby zmienić na dwie kadencje liczone wstecz. Jak tego nie będzie to jest kwestia mojej decyzji.
Skoro pierwsza decyzja już praktycznie zapadła, reszta należy już do Majchrowskiego. Oficjalnie pełnego „TAK” jeszcze nie powiedział, ale między wierszami sugeruje, że jest zwarty i gotowy. – Znaczna grupa osób tęskni za spokojem i normalnym prowadzeniem miasta bez podchodów. 14,5 roku przez które kieruje miastem, pokazało, że mogę im ten spokój zapewnić – przyznał.
Wkrótce prezydent zleci sondaż, który pomoże mu w podjęciu ostatecznej decyzji. Musiałaby wydarzyć się katastrofa, by zrezygnował z kolejnego startu w wyborach. A więc co? Majchrowski 2022!
(wm)
fot. DrabikPany via Foter.com



