Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 26 lutego 2024
Czytanie ~2 min
Tematy bloku bez gazu, gaz, kraków
Miasto · 26 lutego 2024 · 2 min czytania

Mieszkańcy bloków na osiedlu Podwawelskim nie mają gazu. Instalacje nie były remontowane od 50 lat

Autor: Jarosław Strzeboński Aktualizacja: 26.02.2024 Lokalizacja: Kraków

Mieszkańcy pięciu bloków na Osiedlu Podwawelskim nie mają gazu. I nie wiadomo jak długo go mieć nie będą. Podczas  kontroli instalacji gazowej zleconej przez spółdzielnię Podwawelska, okazało się, że instalacja jest w złym stanie. Powodem kontroli instalacji były… wstrząsy, które nawiedziły Małopolskę w październiku ubiegłym roku.  

Sprawa dotyczy pięciu bloków przy ul. Komandosów i Słomianej. Łącznie to około 300 mieszkań. Niewykluczone , ze problem dotyczy też innych bloków na tym osiedlu  – kontrola instalacji ma być przeprowadzana w kolejnych jedenastu budynkach. 

Zły stan instalacji został odkryty przypadkowo. Jak informuje Spółdzielnia Mieszkaniowa „Podwawelska” kontrola instalacji gazowej, podczas której wykryto nieszczelności, została przeprowadzona po październikowych wstrząsach 

Wstrząsy w Krakowie. Silne trzęsienie ziemi na Słowacji

 – W związku ze złym stanem technicznym i nieszczelności instalacji gazowych  w dotychczas skontrolowanych budynkach: Komandos6w 9, 16, 25 i Słomiana 13 – konieczne było wyłączenie instalacji gazowej z eksploatacji oraz natychmiastowe przeprowadzenie w trybie awaryjnym remontu/wymiany pionów instalacji gazowych, jak również częściowa wymiana instalacji wewnętrznych – wyjaśnia w piśmie do mieszkańców Spółdzielnia.  

Władze spółdzielni podkreślają, że „zły stan instalacji gazowych jest wynikiem wieloletnich zaniedbań – przez lata nie przeprowadzono remontów instalacji gazowej, która eksploatowana jest od czasu powstania budynk6w (ok. 50 lat)”. 

W piśmie do mieszkańców spółdzielnia mówi wprost o tym, że rozważane jest „zawiadomienie właściwych organów o możliwości dopuszczenia przez ówczesne organy Spółdzielni (jako zarządcę obiektów budowlanych) do rażących zaniedbań, które skutkować mogły możliwością wystąpienia katastrofy budowlanej, a także zagrożeniem utraty zdrowia i życia wielu osób. Jednocześnie – w związku z faktem, że poprzez zaniechanie prowadzenia robót budowalnych dopuszczono do wygaśnięcia ważności pozwoleń na budowę, na które ze strony Spółdzielni wydatkowano kwotę blisko 83 tysięcy złotych – należy rozważyć pociągnięcie do odpowiedzialności osób odpowiedzialnych za tak rażącą niegospodarność”.

Jarek Strzeboński 

Ruszyła wycinka 57. drzew pod budowę chodnika. Trzeba zdążyć przed okresem lęgowym ptaków

 

Reklama