29-letni Mariusz Sierakowski zginął tragicznie na budowie. Błyskawicznie zebrano pieniądze na transport jego ciała.
29-letni krakowianin to były piłkarz Hutnika i kilku okolicznych klubów. We wtorek uległ śmiertelnemu wypadkowi na budowie w Holandii.
By przetransportować ciała do Polski, rodzina i przyjaciele uruchomili zbiórkę. Pieniądze zostały zebrane błyskawicznie.
„Swoje ostatnie miesiące ciężko pracował za granicą i dopiero zaczynał planować swoją przyszłość, marzyć… Byliśmy z niego dumni całe życie i tak już zawsze pozostanie. Niestety ta sama praca, za którą wyjechał w nieszczęśliwym wypadku odebrała mu życie” – napisano na stronie zbiórki.
Dzięki zbiórce udało się zebrać 50 tys. zł
jk



