Prasa coraz częściej informuje o nowych przypadkach takich oszustw. We wrześniu tego roku małopolska policja rozbiła grupę przestępczą specjalizującą się w wyłudzaniu pieniędzy od osób starszych.
Scenariusze tych przestępstw różnią się nieznacznie, ale zawsze opierają się na przestraszeniu ofiary, zmanipulowaniu jej i oszukaniu. Zazwyczaj oszustwo rozpoczyna się od telefonu na numer stacjonarny. Dzwoni osoba (tzw. telefonista), podająca się za policjanta lub krewnego, na przykład wnuczka, i informuje o rzekomym wypadku samochodowym lub innym nieszczęściu.
Aby uniknąć aresztowania krewnego, potrzebne są środki na kaucję – akceptowana jest gotówka, biżuteria lub inne cenne przedmioty. Cała sytuacja jest nagła i zaskakująca, co sprawia, że ofiary często działają w stanie szoku.
Oszustwo oparte jest na manipulacji. Sprawcy wielokrotnie dzwonią do ofiary w krótkich odstępach czasu, wywierając presję i przekonując ją do szybkiego przekazania pieniędzy. Szybkie działanie ma na celu uniemożliwienie ofierze kontaktu z członkami rodziny. Jeśli oszust podszywa się pod członka rodziny, zmieniony głos tłumaczy przeziębieniem lub zmęczeniem. Nigdy nie przedstawia się imieniem, mówiąc jedynie: „To ja, babciu”.
Podczas rozmowy oszust szybko przechodzi do tematu pieniędzy, naciskając na jak najszybsze ich przekazanie. Czasami przestępcy korzystają z technologii sztucznej inteligencji, generując głos rzekomego krewnego, który płacze i błaga o pomoc, próbując uniknąć aresztowania.
Ofiary to najczęściej osoby starsze, wybierane z książek telefonicznych w sposób losowy. Oszuści działają w zorganizowanych grupach. Po odbiór pieniędzy przyjeżdżają tzw. „odbieracze”, którzy podają się za funkcjonariuszy policji lub znajomych krewnego. Grupa posługuje się transportem i utrzymuje stały kontakt telefoniczny z ofiarą podczas przekazywania środków.
W niektórych przypadkach ofiary są instruowane, aby wyrzucić pieniądze lub biżuterię przez okno lub umieścić je w śmietniku. Przestępcy, podszywając się pod policjantów, czasami proszą o wypłatę środków z banku w celu ich „zabezpieczenia”, sugerując, że pieniądze mogą być zagrożone przez przestępców.
Ważne jest, by ofiara nie dzwoniła na policję, dlatego oszuści często proszą o nieprzerywanie rozmowy, obiecując połączenie z ukochanym krewnym. W przypadku wątpliwości co do tożsamości dzwoniącego, oszuści często stosują szantaż emocjonalny, płacząc i błagając o pomoc. Połączenia wykonywane są z numerów zarejestrowanych na jednorazowe karty telefoniczne. Gdy tylko „odbieracze” zdobędą łup, przestępcy znikają.
Co warto zapamiętać:
- Nigdy nie należy przekazywać pieniędzy ani biżuterii obcym osobom.
- Nie wolno otwierać drzwi nieznajomym ani opowiadać o cennych przedmiotach przechowywanych w domu.
- Policja nigdy nie informuje o prowadzonych sprawach telefonicznie ani nie żąda przekazania pieniędzy lub cennych przedmiotów.
- Kaucja, jako poręczenie majątkowe, jest wpłacana na podstawie postanowienia prokuratora, a wszystkie formalności są dokumentowane.
- Policjant bez nakazu nie ma prawa wejść do domu, chyba że w wyjątkowych okolicznościach, takich jak trwające przestępstwo, zagrożenie życia lub poszukiwanie osób.
- W przypadku podejrzeń zawsze należy zadzwonić na numer alarmowy.
Członkowie rozbitej przez policję szajki nie wyjdą szybko na wolność. Na jej czele stał znany organom ścigania Adam, a zaangażowani w proceder młodzi ludzie spędzą swoją młodość w więzieniu.
Wojciech Nartowski – absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego,stypendysta uniwersytetów: Katholieke Universtiteit Leuven w Belgii, Universite Paris X Nanterre we Francji, ST Catherines College, Oxford w Wielkiej Brytanii, autor kilkunastu publikacji i artykułów w prasie, partner w Kancelarii Nartowski Trojanowska Adwokaci Spółka Partnerska https://adwokaci-nt.pl/

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.