Pat w Radzie Miasta, będzie nadzór komisaryczny? „To byłoby samobójstwo!”

Radni Miasta Krakowa nie są w stanie wybrać przewodniczącego. – Te emocje są spowodowane ambicjami i pozytywnymi rzeczami – mówi w Radiu Kraków Bogusław Kośmider.

Przewodniczący RMK poprzedniej kadencji, teraz będzie wiceprezydentem Krakowa. W tej sytuacji Kośmider z pewnym dystansem przygląda się temu, co dzieje się w radzie. A dzieje się źle, ponieważ radni przeciągają linę w sprawie wyboru nowego przewodniczącego.

– Z jednej strony to normalne. Na początku zawsze są nerwy. Z drugiej myślę, że powinno się to szybko skończyć. Szkoda, że to trwa. W Krakowie dotychczas najpóźniej wybieraliśmy na 2 posiedzeniu. Teraz już jest trzecie. Jestem przekonany, że tak się stanie. To moja nadzieja. Te emocje są spowodowane ambicjami i pozytywnymi rzeczami. Ludzie patrząc na to, co się dzieje wokół, mają swoje koncepcje i chcą je wdrażać. Sporej grupie się wydaje, że funkcja przewodniczącego daje dodatkowe możliwości. Ważne, żeby to nastąpiło – mówi Kośmider w Radiu Kraków.

W tej sytuacji były przewodniczący został zapytany, czy realny jest nadzór komisaryczny.

– Teoretycznie tak. W praktyce byłby to samobójczy ruch radnych – mówi Kośmider. – Myślę, że 5 grudnia poznamy nowego przewodniczącego. Do tego czasu są dwa tygodnie. Ten czas trzeba wykorzystać – dodaje.

Więcej w Radiu Kraków.

hj, Radio Kraków

Najnowsze

Co w Krakowie