Ta informacja mocno zdenerwuje kierowców korzystających z płatnego odcinka autostrady A4 Kraków – Katowice. Wprawdzie Stalexport odnotował spadek przychodów, ale zysk za rok 2020 był większy niż za wcześniejsze 12 miesięcy. Ten zysk to 91,5 mln złotych.
Jak informuje Rafał Czechowski, rzecznik prasowy Stalexport Autostrada Małopolska S.A., w 2020 r. Grupa Kapitałowa Stalexport Autostrady osiągnęła przychody na poziomie ok. 289,5 mln zł, o ok. 18 proc. niższym w stosunku do 2019 roku. Pomimo spadku przychodów zysk netto wzrósł o ponad 11 mln zł – do ok. 91,5 mln zł.
Wzrost zysku netto jest pochodną m.in. mniejszego kosztu płatności na rzecz Skarbu Państwa, wynikającego ze zobowiązań koncesjonariusza autostrady A4 Katowice-Kraków, spółki Stalexport Autostrada Małopolska (SAM), zapisanych w umowie Koncesyjnej – tłumaczy Rafał Czechowski. W 2020 r. Stalexport zapłacił państwu z tego tytułu 44,6 mln zł netto, czyli o ponad 44 mln zł netto mniej niż w roku 2019 r.
Na spadek przychodów wpłynęła z kolei pandemia COVID-19 i związane z nią obostrzenia, z którymi wiązały się spadki ruchu na autostradzie A4 Katowice-Kraków. Jeszcze w styczniu 2020 r. odnotowano wzrost natężenia ruchu w stosunku do stycznia 2019 r. o ok. 5 proc., ale już w marcu 2020 r. natężenie ruchu w porównaniu z tym samym miesiącem 2019 r. spadło o ponad 33 proc., a w kwietniu aż o ponad 60 proc., tj. do średniego poziomu 17,7 tys. pojazdów na dobę. Spadek średniego rocznego natężenia ruchu wyniósł ostatecznie 20 proc. – do 36,5 tys. pojazdów na dobę, a przychody z tytułu poboru opłat spadły o 17,8 proc. do poziomu 285,6 mln zł.
(red)



