Podróże ze smakiem – gdzie leży małopolska Laponia?

Ciągnąca się kilometrami biała równina otoczona łagodnymi wzgórzami porośniętymi iglastym lasem… Taki lapoński krajobraz można teraz zobaczyć w miejscu, które najczęściej odwiedzamy dla spacerów po piasku. Chodzi bowiem o Pustynię Błędowską. Wizytę koniecznie trzeba zakończyć degustacją pysznych ryb z okolicznej hodowli.

Do położonej niedaleko Kluczy Pustyni Błędowskiej dojedziemy z Krakowa w nieco ponad godzinę. Wycieczkę najlepiej rozpocząć od punktu widokowego Czubatka, z którego po kilkunastominutowym marszu żółtym szlakiem znajdziemy się na powierzchni pustyni. Zimą spacer dostarcza osobliwych wrażeń: piasek jest w całości pokryty śniegiem, a drugi kraniec pustyni majaczy na zachodzie w odległości około 5 kilometrów. Sprawia to, że czujemy się jak pośród pustych skandynawskich krajobrazów.

Po zimowej pustynnej wycieczce (warto dojść do punktu widokowego Róża Wiatrów), trzeba pojechać na drugi z okolicznych punktów widokowych – Dąbrówkę. Z wybudowanej tu platformy widokowej roztacza się widok na północną część pustyni. Niestety spacery są tu zabronione – teren wykorzystuje do ćwiczeń wojsko.

Z położonej we wsi Chechło Dąbrówki zaledwie kilka minut jazdy dzieli nas od Jurajskiego Młyna – lokalnej hodowli ryb i restauracji. Można tu spróbować pstrąga z grilla, albo smażonego karpia, ale prawdziwym królem tutejszych stawów jest jesiotr. Ta ryba to prawdziwy rarytas dawnej polskiej kuchni (jeszcze 100 lat temu ogromne, ponad 100-kilogramowe jesiotry łowiono w dolnym biegu Wisły). Przez lata zapomniana, wraca obecnie do jadłospisów, a że trzeba jej spróbować, warto przekonać się właśnie w Jurajskim Młynie. Jest rosół na wywarze z jesiotra, pyszna pikantna zupa rybaka z kawałkami fileta oraz smażony jesiotr w cieście. W sklepie obok restauracji można kupić świeże i wędzone pstrągi, karpie, sumy, szczupaki oraz oczywiście jesiotry. Te ostatnie można zamówić nawet uwędzone w całości.

Pustynia Błędowska zimą też jest piękna i smaczna

Zdjęcie 1 z 5

Jurajski Młyn (fot. Szymon Gatlik)

Sklep rybny w Jurajskim Młynie zaprasza od wtorku do niedzieli, a restauracja (w sezonie zimowym) – od piątku do niedzieli. Jedźcie, bo warto!

Szymon Gatlik
Przewodnik kulinarny i winiarski, miłośnik lokalnej kuchni, członek Slow Food International, międzynarodowej organizacji dbającej o “dobre, czyste i sprawiedliwe” jedzenie. Ekspert programu Polskie Skarby Kulinarne. Jest m.in. autorem tras kulinarnego zwiedzania Krakowa i jedynym certyfikowanym przewodnikiem po krakowskiej winnicy Srebrna Góra.

Najnowsze

Co w Krakowie