Policjanci z Krakowa – sierżant Michał Samborski i sierżant Jan Fijoł – uratowali życie kierowcy, który w zasłabł w trakcie zjazdu z Gubałówki. Kierowca może już nigdy nie wsiąść za kierownicę. Najprawdopodobniej zostanie skierowany na dodatkowe badanie lekarskie, od których zależy, czy nie zostanie mu odebrane prawo jazdy.
Sierżant Michał Samborski oraz sierżant Jan Fijoł, funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Krakowie pełnili 2 września służbę na terenie Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. W godzinach popołudniowych patrolowali rejon Gubałówki. Na osiedlu Salamandra zauważyli fiata brava, który zatrzymał się nagle na środku drogi.

Policjanci zorientowali się, że mężczyzna kierujący pojazdem potrzebuje natychmiastowej pomocy. Miał drgawki, nie było możliwości nawiązania z nim kontaktu. Policjanci uznali, że życie mężczyzny jest zagrożone, natychmiast wezwali pogotowie i przystąpili do udzielenia kierującemu pierwszej pomocy przedmedycznej.
Mężczyzna miał kilka ataków, silne skurcze mięśni, rzucał się po samochodzie. Policjanci unieruchomili go i starali się, by nie zrobił sobie krzywdy. Pilnowali też, by się nie zadławił. Wezwani na miejsce medycy potwierdzili, że mężczyzna cierpi na cukrzycę, która najprawdopodobniej doprowadziła do ataku i utraty świadomości.
– Dzięki szybkiej interwencji mężczyzna został przetransportowany do szpitala w Zakopanem, gdzie wraca do zdrowia pod okiem lekarzy. Wezwanie pogotowia, szybka i fachowa pomoc przedmedyczna wykonana przez policjantów być może uratowała życie 34-latka. Ich profesjonalizm i opanowanie pozwolił na zabezpieczenie czynności życiowych poszkodowanego do czasu przybycia zespołu medycznego – informują służby prasowe małopolskiej policji.
Ale okazuje się, że to nie koniec tej sprawy. Komenda Powiatowa Policji w Zakopanem powiadomi starostę tatrzańskiego, który wydał kierującemu fiatem prawo jazdy. Starosta może wydać decyzję administracyjną o skierowaniu kierowcy na badanie lekarskie, bo istnieją uzasadnione zastrzeżenia co do stanu zdrowia. – Negatywny wynik takich dodatkowych badań może skutkować cofnięciem uprawnień do kierowania. Zasłabnięcie kierowcy w czasie jazdy może być tragiczne w skutkach dla niego i innych uczestników ruchu – podkreślają małopolscy policjanci.
(red)



