Ciężki koniec tygodnia dla kierowców na krakowskich drogach. Po południu stoją niemal wszystkie główne arterie komunikacyjne, nie brakuje stłuczek i wypadków. Ruch utrudniają też remonty, z których część dopiero się zaczyna.
Złe warunki, wypadki, remonty, no i piątek. Ta mieszanka oznacza, ze kierowcy w Krakowie utkną w gigantycznych korkach. Nie lepiej maja pasażerowie komunikacji miejskiej. Szybki rzut oka na mapy Google i wszystko jasne – na czerwono świeci coraz więcej krakowskich ulic. A to oznacza jedno: potężne korki. Stoi m.in. pierwsza i druga obwodnica, Nowohucka, Bora-Komorowskiego, Ptaszyckiego, Jana Pawła II, Wielicka, duża część obwodnicy oraz wiele innych ulic. Co więcej, wraz ze zbliżaniem się komunikacyjnego szczytu sytuacja jest coraz trudniejsza, a spowodowane korkami opóźnienia na ulicach sięgają nawet godziny.
Tradycyjnie zakorkowana jest remontowa al. 29 Listopada od Alej w stronę ul. Opolskiej. Korki tworzą się także na samej ul. Opolskiej – w rejonie ul. Łokietka i przy skrzyżowaniu z al. 29 Listopada. Tak samo źle ( jeśli nie gorzej) jest w okolicach ronda Polsadu, w związku z wprowadzonymi niedawno utrudnieniami spowodowanymi budową linii tramwajowej do Mistrzejowic

Poza trudnymi warunkami atmosferycznymi i słabą widocznością nie brakuje też stłuczek i wypadków. Do kolizji doszło m.in. na ul. Opolskiej i moście Zwierzynieckim, powodując spore utrudnienia w ruchu.
Korki w Krakowie to nie wynik zaniedbań urzedu miasta… tylko kierowców
Patrycja Bliska

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.