Szybkie fakty

Kategoria Komunikacja
Data 13 lutego 2024
Czytanie ~3 min
Komunikacja · 13 lutego 2024 · 3 min czytania

Prawie milion złotych wydali urzędnicy na wdrożenie uchwały o Strefie Czystego Transportu, którą unieważnił Sąd

Autor: Michał Lop

Uchwała powołująca Strefę Czystego Transportu w Krakowie została przyjęta 23 listopada 2022 r. Zgodnie z nią w pierwszym etapie, od 1 lipca 2024 do 30 czerwca 2026, do Krakowa miałyby nie wjechać samochody najstarsze i najbardziej zanieczyszczające powietrze, około 30-letnie. Od 1 lipca 2026 r. ograniczenie miałoby obowiązywać wszystkie pojazdy benzynowe niespełniające wymogów emisyjnych Euro 3 (auta wyprodukowane przed 2000 r.) oraz samochody z silnikiem diesla niespełniające wymogów emisyjnych Euro 5 (auta wyprodukowane przed 2010 r.), niezależnie od daty ostatniej rejestracji.

Były Wojewoda Małopolski Łukasz Kmita zakwestionował zgodność z obowiązującymi przepisami prawa, zapisów uchwały Rady Miasta Krakowa wprowadzających SCT wskazując, że narusza ona dyspozycje zawarte między innymi w ustawie o elektromobilności i paliwach alternatywnych.

W stanowisku organu nadzoru dotyczącym skargi do sądu administracyjnego, dyrektor Wydziału Prawnego i Nadzoru Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego Rafał Czeladzki podnosił, że Rada Miasta Krakowa w podjętej uchwale nie zawarła podstawowych elementów wynikających z delegacji ustawowej, nie określając w sposób czytelny granic obszaru Strefy Czystego Transportu w Krakowie oraz nie określiła sposobu organizacji ruchu w tworzonej strefie.

Organ nadzoru wskazał, że niezgodne z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa jest także przekazanie uprawnienia do dokładnego określenia granic Strefy prezydentowi miasta, bo uprawnienie takie jest wyłączną właściwością Rady Miasta Krakowa i musi zostać zawarte w jej uchwale.

Zarzucono także uchwale zbyt daleko idącą ingerencję w sferę praw i wolności zawartych w konstytucji, takich jak wolność człowieka, wolność poruszania się, równość wobec prawa czy własność. Wskazano także, że zamierzone efekty działania SCT generują zbyt wielkie ciężary ponoszone przez obywateli.

Zarząd Transportu Publicznego ripostował, że „celem nadrzędnym inicjatywy uchwałodawczej w sprawie SCT jest ochrona zdrowia i życia mieszkańców. Obowiązek realizacji tego celu wynika z Konstytucji RP. Zarzuty w zakresie sposobu jego realizacji w omawianym przypadku nie powinny dotyczyć uchwały, a ustawy, która określa warunki wprowadzania Stref Czystego Transportu w Polsce. Uchwała jest tylko aktem prawa miejscowego, wykonawczym w stosunku do przedmiotowej ustawy. W projekcie przedstawionym Radzie Miasta Krakowa granice strefy zostały wyznaczone możliwie najdokładniej na daną chwilę. Na stan i czas, kiedy była przyjmowana uchwała. Trudno bowiem założyć, że trzeba by z głosowaniem nad takimi dokumentami zawsze czekać do wprowadzenia ostatecznej organizacji ruchu na danym obszarze. Ponieważ w zasadzie blokowałoby to wprowadzanie stref. W takim wypadku bowiem każda zmiana organizacji ruchu (choćby zmiana ulicy z dwukierunkowej na jednokierunkową, czy wprowadzenie objazdu z powodu remontu) powodowałaby niezgodność przyjętego na sztywno prawa ze stanem faktycznym, czyli mogłaby nawet unieważniać strefę. Takie dokumenty muszą zatem mieć, w naszej ocenie, możliwość uzupełnienia i aktualizacji.”

Wojewódzki Sądem Administracyjnym w Krakowie nie podzielił stanowiska urzędników miejskich i na posiedzeniu w dniu  11 stycznia br. skarga wojewody została uwzględniona, a uchwała Rady Miasta Krakowa w całości unieważniona. Rozpatrywane przez sąd skargi na uchwałę o SCT zostały złożone przez: mieszkańców Bartłomieja Krzycha i Radosława Zająca zostały odrzucone.

W uzasadnieniu wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie stwierdził, w uchwale o SCT brakuje podstawowych kwestii, które powinny być w niej być określone lub nie zostały określone w sposób prawidłowy. Sąd wskazał też, że uchwała z punktu widzenia delegacji ustawowej pewnych unormowań nie zawiera w ogóle. Za szczególne naruszenie prawa, dyskwalifikujące uchwałę o SCT uznano brak określenie granic obowiązywania strefy.

Jak dziś podliczył na swoim profilu FB Społeczny Komitet „Kraków dla Kierowców”, prawie milion złotych wydali urzędniczy na przygotowanie i wdrożenie uchwały o SCT w Krakowie.

Wydatki obejmowały działania reklamowo – marketingowe między innymi; artykuły sponsorowane, spoty radiowe, przygotowanie i druk ulotek, wynajem powierzchni na bilbordy, reklamę na pojazdach komunikacji miejskiej i prowadzenie paneli dyskusyjnych on-line.

Na konsultacje społeczne wydano ok. 43 000 zł a na przygotowanie przebiegu granic SCT o których w swoim orzeczeniu mówił Sąd – ok. 75 000.

Marek Adamski

Po 23 latach smoki znikają z zakola Wisły pod Wawelem

Reklama