Prezydent Jacek Majchrowski nie powiedział, na kogo zagłosuje. Ale to jednoznacznie zasugerował

Fot. Bogusław Świerzowski / krakow.pl

Podczas czwartkowej rozmowy transmitowanej na żywo w internecie prezydent Krakowa Jacek Majchrowski dał wyraźnie do zrozumienia, na kogo zamierza głosować w niedzielę w drugiej turze wyborów prezydenckich. Choć nazwiska kandydata nie wymienił.

Pytany o to, na kogo odda głos w najbliższą niedzielę, prezydent Jacek Majchrowski zaznaczył, że wybory są tajne, więc zachowa decyzję dla siebie. Ale stwierdził, że jako prawnik, jako historyk może powiedzieć, że „nie ma nic gorszego jak cała władza w jednych rękach”. – Nie powiedziałem na kogo będę głosował, powiedziałem, jak uważam – zaznaczył prof. Majchrowski.

Prezydent Krakowa mówił też, jak miasto zachęca do dużej frekwencji przy urnach. Finansową nagrodę otrzyma dzielnica, w której będzie komisja z najwyższa frekwencja wyborczą. Nagroda będzie dla trzech takich komisji.

Rozmowa z prezydentem Jackiem Majchrowskim

Rozmowa z prezydentem Jackiem Majchrowskim

Opublikowany przez Kraków PL Czwartek, 9 lipca 2020

Podczas ok. 40-minutowej rozmowy prof. Majchrowski mówił też o tym, jak miasto radzi sobie podczas epidemii koronawirusa, z jakich inwestycji samorząd nie będzie rezygnować, dlaczego z tak dużym opóźnieniem rozpoczyna się budowa linii tramwajowej na Górkę Narodową, z jakich powodów nie będzie w tym roku remontu Zwierzynieckiej, czy pod Wawel wracają turyści i dlaczego na Rynek Główny wróciły dorożki.

Padło też pytanie o odwołanie dyrektora Zarządu Transportu Publicznego i miejskiego inżyniera ruchu po zmianach organizacji ruchu na ulicach w centrum Krakowa. – Nie – odpowiedział prezydent. Ale zaznaczył, że jeśli zmiany nie sprawdzą się jesienią, kiedy wrócą dowozy uczniów do szkół i przyjadą studenci, to wróci poprzednia organizacja ruchu.

Na koniec Jacek Majchrowski był pytany, komu kibicuje – Wiśle czy Cracovii? Prezydent przyznał, że przestał chodzić na mecze, ale na finale Pucharu Polski, w którym zagra Cracovia, postara się być. – Mam nadzieję, że nie przyniosę pecha – zakończył prezydent.

GS

Zobacz także