Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski poparł miejski program in vitro. To oznacza, że w budżecie miasta znajdą się pieniądze na finansowanie pozaustrojowego zapłodnienia.
O deklaracji prezydenta Jacka Majchrowskiego dotyczącej in vitro poinformował przewodniczący Rady Miasta Dominik Jaśkowiec, inicjator projektu uchwały w sprawie „Gminnego Programu Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego”. – Pan prezydent zadeklarował również: „że jakoś zmieścimy ten program w budżecie naszego miasta” – podał Dominik Jaśkowiec.
Rada Miasta zajmie się projektem uchwały w tej sprawie na najbliższej sesji, w środę 24 marca. I najprawdopodobniej wtedy przyjmie program in vitro.
Tak szybkiej decyzji sprzeciwia się już radny Przyjaznego Krakowa Łukasz Wantuch. – Jestem zwolennikiem in vitro i tak zawsze głosowałem, ale rada miasta nie może być maszynką do głosowania, bez żadnej dyskusji i refleksji – podkreśla Łukasz Wantuch. Radny Przyjaznego Krakowa uważa, że program in vitro powinien być poddany konsultacjom społecznym. – Bo oprócz zwolenników in vitro są też jego przeciwnicy i mają oni takie same prawa jak reszta. To, że ktoś ma inne poglądy, nawet jeżeli uważamy je za błędne czy wręcz szkodliwe, nie oznacza, że nie ma prawa być wysłuchany – tłumaczy. – Jeżeli wniosek o dwa czytania zostanie odrzucony, będę głosował przeciwko całemu drukowi in vitro – deklaruje.
Przeciwko będą także głosować radni PiS.
Zakłada się, że z programu będzie korzystać do 600 par rocznie. Na razie program ma być realizowany przez dwa lata.
(GS)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.