Zmiany wprowadzone na moście Grunwaldzkim w ramach Krakowskiej Tarczy dla Mobilności nie sprawdziły się. Takie stwierdzenie od dawna pada ze strony narzekających na odebranie tam pasów ruchu kierowcom samochodów i oddanie ich rowerzystom. Teraz prezydent Krakowa Jacek Majchrowski zapowiedział, że miasto wycofa się z niektórych zmian w organizacji ruchu na ulicach w centrum miasta. Jako przykład podał właśnie most Grunwaldzki.
– Niektóre wprowadzone zmiany nie do końca się sprawdziły i będziemy się z nich wycofywać – powiedział prezydent Krakowa Jacek Majchrowski w czwartkowym wywiadzie, transmitowanym na miejskim Facebooku. Pytany o jakiś przykład, oznajmił, że chodzi o most Grunwaldzki. Zaznaczył, że jest tam zbyt duże zawężenie, a droga dla rowerów rzeczywiście jest bardzo szeroka i trzeba ją przeprojektować.
Prezydent zaznaczył jednak, że wprowadzane zmiany na ulicach mają na celu uspokajania ruchu w mieście i tylko niektóre będą wycofywane. Powiedział, że most Grunwaldzki wskazywany był jako miejsce, gdzie zmiany są najgorsze. I dodał, że co do ewentualnych zmian już za mostem Grunwaldzkim, w ciągu ulicy Dietla, na razie się wstrzyma od wyrażania opinii.
Przypomnijmy – przed wybuchem pandemii koronawirusa na moście Grunwaldzkim były po dwa pasy ruchu dla samochodów w każdym kierunku, a ścieżka rowerowa była wytyczona na chodniku. W ramach Krakowskiej Tarczy dla Mobilności zabrano po jednym pasie ruchu dla samochodów, oddzielono pasy separatorami i po jednym w każdym kierunku przeznaczono na drogę dla rowerów.



