Przepełnione kosze na śmieci. Po walce ze śniegiem czas na śmieci…

Sytuacja na drogach opanowana, na chodnikach i przystankach w miarę (aczkolwiek mogłoby być lepiej: Kto odśnieżył przystanek autobusowy pod kinem Kijów? Łukasz Gibała czy MPO?). Teraz miasto musi powalczy ze śmieciami. Po obfitych opadach śniegu czas opróżnić pojemniki na odpady. Jak informują czytelnicy — w wielu miejscach nie były opróżniane od początku ataku zimy w Krakowie. 

 – Witam, tak wyglądają śmietniki od czterech dni na al. Daszyńskiego obok Hali Targowej. Nie ma gdzie śmieci wyrzucać, tak jest w trzech miejscach, gdzie stoją śmietniki – pisze nasza Czytelniczka. 

 – Dzień dobry, odśnieżanie odśnieżaniem, ale jest drugi problem. Na Klinach nie odbierają już śmieci ponad tydzień. Śmietniki się wylewają. Prosimy o interwencję. – pisze nasz Czytelnik. 

Podobnych informacji dostajemy coraz więcej. Sytuacja jest trudna. Po odśnieżeniu głównych ulic, służby miejskie zajęły się bocznymi drogami (wg. ustalonej kolejności odśnieżania). Tydzień temu pisaliśmy jak MPO postanowiła skierować wieksze siły na odśnieżanie chodników i ścieżek rowerowych ( Główne drogi czarne. Teraz pora na odśnieżanie chodników i ścieżek rowerowych). O śmietnikach jakby zapomniano. 

W zeszłym roku miasto po obfitych opadach śniegu stanęło przez takim samym wyborem. Ilość śmieci zalegająca w całym mieście była tak duża, że do sprawy odniósł się wiceprezydent Andrzej Kulig. Jak tłumaczył, duża cześć pracowników MPK zaangażowana była w odśnieżanie miasta i to był w tamtym momencie priorytet dla władz miasta. Dopiero jak uporano się ze śniegiem, można było przerzucić cześć pracowników MPO do opróżniania koszy. 

Zapewne i tak samo jest teraz. Wszystkie siły MPO „rzuciło” na to co najważniejsze – udrożnienie głównych dróg, dojazdów do obiektów użyteczności publicznej. Priorytetem było odśnieżanie jezdni, po których poruszają się autobusy komunikacji miejskiej i przystanków. Później przyszła kolej na odśnieżanie chodników, alejek parkowy, bocznych ulic itd. Śmieci z publicznych koszy „spadły” na sam koniec kolejki.

Warto przypomnieć, że ubiegłotygodniowy atak zimowy był rekordowy w Krakowie . Tak obfitych dobowych opadów śniegu Kraków nie widział od ponad dekady. Śnieg padał od piątkowego wieczoru i przestał dopiero w niedzielę rano. Pokrywa śnieżna sięgnęła 30 cm. 

Czy w taki razie śmieci znikną z koszy. Niekoniecznie. Do Krakowa zliżą sie odwilż. W zeszłym roku pracownicy MPO najpierw musieli walczyć z zalegającym śniegiem, a wraz ze wzrostem temperatury zostali  skierowani do udrażniania studzienek. Tak zapewne będzie i teraz. Jak tłumaczył magistrat, nie można było dopuścić do sytuacji, że przez zatkaną studzienkę dojdzie do zalewania budynków lub posesji.

Jest i druga strona medalu. Powiedzmy sobie szczerze: kultura niektórych osób mieszkających w Krakowie pozostawia wiele do życzenia, co doskonale widać na przykład zdjęcia z al. Daszyńskiego. Wystarczyło zgnieść puszki, kartony i butelki plastikowe przed wrzuceniem do pojemnika. Od razu byłoby więcej miejsca. 

  

Jarek Strzeboński 

1 KOMENTARZ

Najnowsze

Co w Krakowie