Plaga trucicieli zwierząt w Krakowie! Mięso z żyletkami, trutkami, szpilkami czy gwoździami rozrzucane jest po całym mieście, a krakowianie boją wychodzić się ze swoimi pupilami na spacer. Czy rozwiązaniem problemu będzie specjalny patrol?
Kilka dni temu pisaliśmy o kiełbasie ze szpilkami, która została rozrzucona na trawniku na os. Teatralnym. Wcześniej w tym miejscu również dochodziło do podobnych zdarzeń. W tym samym czasie na os. Podwawelskim znaleziono parówki z trutkami, a w wczoraj w Parku Lotników spacerowicze zauważyli martwe wiewiórki.
https://www.facebook.com/NowaHutaWtelefonie/photos/a.831835646841096/2591422587549051/?type=3&theater
Strach
– Gdy chodzę z psem na spacery, to muszę bardzo uważanie patrzeć za co się zabiera i czy ewentualnie czegoś nie połyka. Czasami człowiek nie zdąży zareagować i coś trzeba wygrzebywać z pyska. Na szczęście jeszcze niczego złego nie zjadł – mówi Aleksander Miszalski, lider małopolskich struktur PO i właściciel jamnika Muffina.
– Mam dwa psy. Gdy znalazłam trutki, to pani policjantka przyjmująca zgłoszenie stwierdziła, że przecież psy tego nie zjedzą… Tymczasem na naszym osiedlu kilka psów umierało w męczarniach przez jakiegoś psychopatę, który cały czas rozrzuca trutki i mięso z szpilkami – mówi pani Bernadetta, właścicielka dwóch psów.
Posiadacze zwierząt uważają, że władze miasta powinny powiedzieć dość terroryzowaniu zwierząt i zacząć przeciwdziałać. Rozwiązaniem mogłaby być specjalna jednostka przy straży miejskiej, która zajmowałaby się znęcaniem nad zwierzętami.
Reanimują jeże, łapią wielkie węże
Animal Patrol działa w Łodzi jako specjalna sekcja w straży miejskiej. Jej zadaniem jest nie tylko odławianie bezdomnych kotów czy psów, ale również pomoc dzikim, egzotycznym lub gospodarskim zwierzętom.
Funkcjonariusze patrolu przeciwdziałają znęcaniu się nad zwierzętami oraz pomagają osobom, które czują się zagrożone przez np. jadowitego węża, który pełza na osiedlu. Pracownicy umieją udzielać pomocy chorym czy zranionym zwierzętom. Jedną ze szczęśliwie zakończonych akcji była reanimacja… jeża.
https://www.facebook.com/animalpatrol.lodz/photos/a.762120997232193/2104378249673121/?type=3&theater
Ratują zwierzęta i środowisko
W niektórych miastach funkcjonują Eko Patrole. Działania tego typu jednostek są dodatkowo poszerzone o interwencje mające na celu przeciwdziałanie niszczeniu środowiska naturalnego. Strażnicy zajmują się m.in. łapaniem osób wylewających chemikalia, śmiecących czy palących ogniska na terenach zielonych. Interwencje są również podejmowane w przypadku palenia śmieciami w piecu.
Eko Patrole od lat można spotkać w Gdyni, Otwocku, Poznaniu, Toruniu, Lublinie, Warszawie czy Radzyminie. Jednostki zazwyczaj są specjalną sekcją w straży miasta. Posiadają specjalistyczny sprzęt i wozy do przewożenia różnego rodzaju zwierząt.
Czy takie patrole mogłyby powstać w Krakowie? Zdania są podzielone.
Monitoring lepszy?
– To dobry pomysł. Nie wiedziałem, że coś takiego działa w innych miastach. Trzeba przyjrzeć się w jakiej formie działa i mogę się zobowiązać, że złożę interpelacje w tym zakresie, by nasi urzędnicy przyjrzeli się w jaki sposób zostało to wprowadzone w innych miastach. Jeżeli to się sprawdza i ma sens, to można to u nas powtórzyć – stwierdza Aleksander Miszalski.
Zupełnie odmienne zdanie w tej kwestii ma radny Łukasz Wantuch.
– Stawiam na monitoring. Taki patrol jest w stanie sprawdzić sytuacje w danym miejscu i tyle. Jeżeli mamy coś takiego robić, to proponuję rozwiązanie polegające na monitoringu, który jest moim zdaniem o wiele bardziej skuteczny. Poza tym jest to jednorazowy wydatek. Jeżeli takie patrole miałyby być obywatelskie i robione przez społeczeństwo, to w porządku, ale będą nieskuteczne – twierdzi Łukasz Wantuch, radny z Przyjaznego Krakowa.
js

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.