Budowa rozpoczętych biurowców idzie w Krakowie pełną parą, ale nowe inwestycje uzależnione są od popyty na powierzchnię dla firm outsourcingowych. A ten stoi pod dużym znakiem zapytania. W czerwcu powrót pracowników do biur nie okazał się wcale masowy – tylko jedna trzecia zatrudnionych w outsourcingu znowu pojawiła się w firmowych biurach. Reszta wciąż pracuje zdalnie.
Taki obraz rynku biurowego w Krakowie pokazuje najnowszy raport na temat aktualnej podaży i popytu na rynku biurowym w Krakowie, przygotowany przez Walter Herz, firmę świadczącą kompleksowe i strategiczne usługi doradcze w sektorze nieruchomości komercyjnych. Autorzy tego raportu prognozują, że już w najbliższych miesiącach możemy spodziewać się zmian na rynku biurowym. Wprawdzie analitycy nie wieszczą, że w Krakowie będą puste biurowce, ale zdalna praca pozostanie już rozwiązaniem powszechnym. A to oznacza duże korekty w zapotrzebowaniu na powierzchnię biurową.
Zdalna praca przyjmie się na dobre
– Silne upowszechnianie pracy zdalnej wywrze niestety prawdopodobnie w dłuższej perspektywie, nie tylko w Krakowie, negatywny wpływ na rynek najmu i popyt na powierzchnie biurowe. W czerwcu powrót pracowników do biur nie okazał się wcale masowy. Szacunkowe dane wskazują, że tylko około jedna trzecia pracowników pracowała znów w firmowych biurach – mówi Emilia Kalińska z firmy Walter Herz.
Według niej wyraźnie już widać, że COVID-19 w znacznym stopniu przyspieszy rozpoczętą wcześniej transformację w stronę mobilności. Przeszło połowa pracowników biurowych może już teraz na stałe wykorzystywać elastyczny model pracy. – W związku z tym w nadchodzących miesiącach możemy spodziewać się zmian na rynku biurowym, których podłożem będzie rewizja strategii firm, dotycząca organizacji pracy i realnego zapotrzebowania na powierzchnię biurową – prognozuje Emilia Kalińska.
Kolejny ekspert Walter Herz – Mateusz Strzelecki także uważa, że w najbliższym czasie część z najemców będzie dążyć do uzyskania bardziej elastycznych warunków najmu, które będą pozwalały na bieżąco dostosowywać wielkość zajmowanej powierzchni do potrzeb. – Wiele firm będzie poszukiwało sposobów na optymalizację kosztów, decydując się na tańsze lokalizacje albo łącząc na przykład wynajem tradycyjnej powierzchni biurowej z powierzchnią coworkingową – ocenia Mateusz Strzelecki. I przypomina, że w ubiegłym roku oferta flexi biur wzrosła na krakowskim rynku niemal dwukrotnie.
Dalej się buduje
W Krakowie zwiększa się także dostępność tradycyjnej powierzchni. W mieście i okolicach realizowanych jest ponad 20 projektów, w których znajduje się łącznie przeszło 200 tys. m kw. powierzchni biurowej.
W trakcie realizacji jest m.in. Ocean Office Park, High5ive 5, Wadowicka 3, czy Unity Centre. W maju br. Grupa Buma przystąpiła do budowy końcowych etapów swoich dwóch inwestycji – Wadowicka 3 i Tertium Business Park. W czerwcu z kolei firmy Cain International i White Star Real Estate na krakowskim Podgórzu, przy skrzyżowaniu ulic Kuklińskiego i Saskiej rozpoczęły realizację kampusu biurowego – The Park Kraków, w którym zaprojektowane zostało 8 budynków klasy A o łącznej powierzchni 100 tys. m kw.
Optymizm na rynku biurowym budzi niezwykle wysoki poziom transakcji inwestycyjnych nieruchomości komercyjnych odnotowany w pierwszym półroczu tego roku. Ich wartość wyniosła prawie 2,9 mld euro. Sektor biurowy miał w tych transakcjach najwyższy udział, wyższy nawet od segmentu magazynowego. Mimo globalnej pandemii na budynki biurowe podpisane zostały umowy kupna/sprzedaży o łącznej wartości ponad 1,3 mld euro. W tym, w Krakowie właściciela zmieniły m.in.: High Five 4 i 5 oraz Equal Business Park.
W oczekiwaniu na rozwój sytuacji
Raport Walter Herz: „Krakowski rynek biurowy w regionach nie ma sobie równych. Kraków to też największy w kraju ośrodek dla sektora nowoczesnych usług dla biznesu. Pracuje w nim najwięcej osób w Polsce. W 234 centrach obsługi biznesu w stolicy Małopolski zatrudnionych jest już prawie 80 tys. ludzi. W ciągu ostatnich 4 lat, według danych ABSL, w outsourcingu znalazło w mieście pracę ponad 26 tys. osób (…). Dziś kryzys wywołany przez COVID-19 ograniczył napływ inwestorów, którzy czekają teraz na dalszy rozwój wypadków. Jego skutki odczuwa także branża usług dla biznesu, jednak w mniejszym stopniu niż inne sektory działalności usługowej. Outsourcing odznacza się bowiem wysoką elastycznością i zdolnością dostosowywania się do sytuacji rynkowej”
GS



