– O swojej decyzji poinformuję po ogłoszeniu terminu wyborów przez Donalda Tuska – napisał w mediach społecznościowych Łukasz Gibała.
Sąd Apelacyjny oddalił skargę na orzeczenie Sądu Okręgowego odrzucającego protest referendalny. Ten wyrok jest ostateczny i zamyka sprawę referendum, potwierdza odwołanie prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Teraz czas na ruch premiera Donalda Tuska, który musi zarządzić przedterminowe wybory prezydenta Krakowa.
Taki obrót spraw skomentował Łukasz Gibała.
„.Czekamy na ogłoszenie przez Donalda Tuska terminu wyborów. Dość już kręcenia, wymówek i gry na czas – Krakowianie mają prawo wybrać prezydenta swojego miasta” – napisał w mediach społecznościowych.
Gibała został jednak zapytany, czy wystartuje w wyborach prezydenckich, bo do tej pory nie poifnformował o swojej decyzji. I takiej informacji nie ma także teraz.
„O swojej decyzji poinformuję po ogłoszeniu terminu wyborów przez Donalda Tuska. I nie jest to „kręcenie”. Podchodzę do tej kwestii w sposób odpowiedzialny” – napisał Gibała.
Teoretycznie termin głosowania powinien zostać wyznaczony najpóźniej za 90 dni. Teoretycznie premier mógłby skrócić kalendarz wyborczy do 60 dni, ale wszystko wskazuje na to, że tego nie zrobi. Z tego względu najbardziej prawdopodobne jest to, że Krakowianie pójdą do urn 25 października. jeśli potrzebna będzie druga tura (co jest bardzo prawdopodobne), odbyłaby się ona 8 listopada. Rzeczywisty termin przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa powinniśmy poznać w ciągu 7 dni.
Kiedy wybory prezydenta Krakowa? Jest najbardziej prawdopodobny termin



