Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zidentyfikowała i zatrzymała dwóch Rosjan, którzy kolportowali materiały propagandowe Grupy Wagnera – poinformował minister koordynator służb specjalnych, szef MSWiA Mariusz Kamiński. Rosjanie usłyszeli zarzuty dot. m. in. szpiegostwa i trafili do aresztu.
W sieci od kilku dni pojawiały się informacje o tajemniczych naklejkach w Krakowie, na których znajduje się hasło: „We are here. Join us” tł. „Jesteśmy tutaj. Dołącz do nas”. Dodatkowo na naklejce znajduje się podpis „PMC Wagner Group” oraz kod QR, którego zeskanowanie odsyła na rosyjskojęzyczną stronę. O jednej z nich na swoim profilu w mediach społecznościowych poinformował Radny Krakowa, Łukasz Wantuch. Wcześniej media społecznościowe obiegło nagranie, na którym można zobaczyć podobną etykietę w jednej z krakowskich toalet publicznych. Według zamieszczonych przez radnego informacji podobna naklejka pojawiła się w okolicach II obwodnicy, ul. Wita Stwosza, nieopodal parkingu przy Muzeum AK.
Sprawą zajęła się krakowska policja. Zostały wykonane m.in. oględziny, sprawdzany jest monitoring z rejonów, gdzie pojawiły się te kartki. W poniedziałek rano minister koordynator służb specjalnych, minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński poinformował, że ABW przy współpracy z policją zatrzymała w tej sprawie dwóch Rosjan.
ABW współdziałając z Policją zidentyfikowała i zatrzymała dwóch Rosjan, którzy w Krakowie i Warszawie kolportowali materiały propagandowe Grupy Wagnera. Obaj usłyszeli zarzuty, dot. m. in. szpiegostwa, i trafili do aresztu.
Wkrótce więcej informacji.#SkutecznieChronimyPolskę
— Mariusz Kamiński (@Kaminski_M_) August 14, 2023
Rozmieszczanie naklejek zachęcających do rekrutacji do grupy Wagnera może stanowić element wojny informacyjnej. Rosyjskie prowokacje wyglądają na próbę zastraszenia Polaków obecnością wagnerowców przy polsko-białoruskiej granicy. Warto jednak zwrócić uwagę, że potencjalnie zagrożony działaniami grupy Wagnera obszar jest ściśle chroniony.
– Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie liczy, że Grupa Wagnera – kilka tysięcy żołnierzy – zaatakuje Polskę. Trzeba się liczyć jednak z działaniami niestandardowymi. Może to być próba destabilizacji punktowej granicy, jakieś ataki terrorystyczne – mówił na początku sierpnia wiceminister spraw zagranicznych Arkadiusz Mularczyk.
Grupa Wagnera oferuje usługi swoich najemników w wielu miejscach na świecie, gdzie sytuacja polityczna jest niestabilna, najczęściej w rejonie Afryki i Bliskiego Wschodu. Ze względu na przypisywane organizacji powiązania z Kremlem przypisuje się jej wykonywanie zadań zgodnych z interesami Kremla. Struktury organizacji stanowią niemal w całości byli żołnierze zawodowi Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej.
Patrycja Bliska

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.