Rusałki z Warszawy kąpały się w Wiśle w Krakowie

fot. Pixabay

Spacerowały boso po bulwarach wiślanych w Krakowie, nad ranem, z rozwianymi długimi włosami. Nagle wskoczyły do Wisły. Strażnik miejski obserwujący monitoring podniósł alarm. Gdy patrol dojechał na miejsce, dziewczyny już wydrapały się na pobliską barkę. Strażnikom tłumaczyły, że poczuły się jak rusałki i zapragnęły ochłody w wodzie.

Takiego przebiegu wydarzeń strażnicy miejscy się nie spodziewali. Jechali w stronę bulwarów z nastawieniem, że trzeba będzie życie ratować, a tam spotkali… rusałki.

„Około 4.40 rano dwie młode dziewczyny, z rozwianymi długimi włosami wskoczyły do Wisły. Mimo, że dopiero świtało, ich „kąpiel” dostrzegł nasz operator monitoringu. Gdy dojechaliśmy na miejsce, dziewczyny zdążyły w tym czasie wdrapać się na pobliską barkę, skąd rozpoczęły z nami lądowo-wodną wymianę zdań” – opisuje przebieg niecodziennych wydarzeń raport Straży Miejskiej.

Okazało się, że są dziewczyny są z Warszawy i – jak stwierdziły – przed Wzgórzem Wawelskim poczuły się jak rusałki. Spacerowały bulwarami bez obuwia – co miało być wyrazem ich artystycznego usposobienia, gdy nagle zapragnęły ochłody. Tak tłumaczyły swoje zachowanie krakowskim strażnikom.

Warszawskie nimfy 🛶👯‍♀️Takiego przebiegu wydarzeń nikt się nie spodziewał. Strażnicy jechali w stronę bulwarów z…

Opublikowany przez Straż Miejska Miasta Krakowa Czwartek, 3 września 2020

Początkowo nie chciały zejść z barki, ale w miarę upływu czasu nabrały zaufania i opuściły bezpiecznie barkę. – Ponieważ nie potrzebowały pomocy, rozstaliśmy się polubownie, życząc sobie wzajemnie: Miłego dnia! – informują strażnicy.

I co? Bez mandatu? Chyba krakowscy strażnicy ulegli czarowi warszawskich rusałek…

(red)

Zobacz także