W obliczu fali upałów, która nawiedziła Kraków, władze miasta zdecydowały o zamknięciu stałego postoju dorożek na Rynku Głównym oraz wprowadzeniu zakazu przejazdu przez niego w godzinach od 9:30 do 19:30. Mimo to, dorożki można zauważyć nawet w największe upały przejeżdżające przez pobliski Mały Rynek.
Ten pozorny paradoks ujawnia istotne niedociągnięcia w podejściu miasta do ochrony zwierząt. Z jednej strony, wprowadzenie zakazu na Rynku Głównym sugeruje, że władze Krakowa zdają sobie sprawę z zagrożeń, jakie niesie praca koni w ekstremalnych upałach. Z drugiej strony, zezwalając na przemieszczanie się dorożek po Małym Rynku, podają w wątpliwość konsekwencję i spójność swoich działań. Czy ochrona zdrowia zwierząt kończy się na granicy Rynku Głównego?
Władze Krakowa od lat argumentują, że zamykanie Rynku Głównego dla dorożek w czasie upałów jest wyrazem troski o zdrowie koni. Jednakże fakt, że zakaz ten nie obejmuje pobliskiego Małego Rynku, budzi zdziwienie. Mimo że Mały Rynek znajduje się zaledwie kilkadziesiąt metrów od Rynku Głównego, dorożki mogą tam swobodnie kursować nawet w największe upały.
Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt od lat krytykuje działania miasta w tej sprawie. Stowarzyszenie apeluje o wprowadzenie zakazu poruszania się koni dorożkarskich w całym Krakowie podczas upalnych dni. KSOZ przypomina o przypadkach śmiertelnych wypadków z udziałem koni, które miały miejsce w przeszłości, podkreślając potrzebę wprowadzenia bardziej rygorystycznych przepisów.
„Wprowadzone przez magistrat ograniczenia w ruchu dorożek są jedynie pozorne i nie zapewniają odpowiedniej ochrony zdrowia i życia koni” – zauważają przedstawiciele KSOZ. „Przy temperaturach przekraczających 30 stopni Celsjusza i 50 stopni Celsjusza na nawierzchni, wyłączenie z ruchu jedynie Rynku Głównego, przy jednoczesnym zezwoleniu na pracę koni w sąsiednich częściach centrum miasta, jest działaniem niewystarczającym” – podkreślają obrońcy zwierząt.
Przedstawiciele Urzędu Miasta Krakowa odpowiadają na te zarzuty, wskazując na ograniczenia prawne. Jak twierdzą, miasto nie ma możliwości wprowadzenia całkowitego zakazu pracy koni na terenie całego Krakowa, a decyzje takie mogą być podejmowane jedynie w odniesieniu do wybranych obszarów, takich jak Rynek Główny.
Dorożki mogą poruszać się po Krakowie zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi dróg. W przypadku Rynku Głównego sytuacja jest inna – miasto, jako zarządca tego placu, może ograniczyć pracę koni w upalne dni – tłumaczą władze Krakowa.
I przypominają, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy postój dla dorożek na Rynku Głównym był zamknięty z powodu upałów przez łącznie 22 dni. W czerwcu było to 9 dni, a dokładnie: 9 czerwca, 18 i 19 czerwca, 21 czerwca oraz od 26 do 30 czerwca. W lipcu zamknięcie trwało przez 13 dni: 6 lipca, od 9 do 16 lipca, 21 i 22 lipca oraz 27 i 28 lipca. W tych dniach postój był niedostępny w godzinach od 9:30 do 19:30.
W tym samym czasie dorożki bez przeszkód przejeżdżały przez Mały Rynek.
Jarek Strzeboński



