„Rzeźba samobójcy” przeniesienia. Od piątku 24 zgłoszenia na numer alarmowy 112

Kontrowersyjna rzeźba umieszczona na kamienicy przy ul. Kopernika 15 w ramach wystawy „Open City – Otwarte Miasto”, zostanie przeniesiona – zapowiada magistrat. Instalacja jest tak realistyczne, że prowokuje przechodniów do dzwonienia na numer alarmowy z informacją o osobie chcącej skoczyć z wysoka. 

O sprawie pisaliśmy rano. Od piątku na Wesołej  można oglądać wystawę „Open City – Otwarte Miasto”. Szczególnie jedna instalacja wywołała niemałe poruszenie.  Krakowscy artyści umieścili na elewacji budynku przy ul. Kopernika 15 w Krakowie kukłę przypominającą człowieka. Lalka wygląda na tyle realistyczniee, iż niektórzy, myśląc, że to osoba, która chce popełnić samobójstwo, dzwonili ze zgłoszeniami na numer alarmowy.

O sytuacji w dyspozytorni napisał w mediach społecznościowych operator numeru alarmowego 112. – Proszę o umieszczenie ogłoszenia dla mieszkańców, że umieszczona przez krakowskich artystów kukła na budynku przy ul. Kopernika 15 jest kukłą a nie prawdziwym sam****cą. Jestem operatorem numeru alarmowego, który przez ten nieprzemyślany performers zmuszony jest do uspokajania zdenerowanych, często spanikowanych ludzi, którzy myślą, że są świadkami próby samobójczej – przekazał ratownik medyczny.

Poprosiliśmy Małopolski Urząd Wojewódzki o potwierdzenie tych informacji. jak przekazała redakcji KRKnews.pl dr Joanna Paździo, rzecznik prasowy Wojewody Małopolskiego od piątku zgłoszeń o samobójcy przy ul. Kopernika było 24. 

Autorami instalacji są Monika Zadurska-Bielak oraz Tomasz Bielak. Jak tłumaczą, w ten sposób chcieli zwrócić uwagę na osoby znajdujące się w ciężkim stanie psychicznym, podejmujące dramatyczne decyzje życiowe.

Po tym jak w sieci pojawił się wpis ratownika medycznego, większość internautów wyraziła krytyczne opinie na temat pomysłu krakowskich artystów. „Beznadziejna sztuka, przez którą niepotrzebnie blokowany jest numer alarmowy. Ktoś może potrzebować pomocy, ale będzie za późno, bo nie dodzwoni się. Przykre,” – napisała jedna z internautek „Pomysłodawca powinien zostać za to surowo ukarany. Przez tę głupotę ktoś może nie otrzymać pomocy na czas!” – dodała inna użytkowniczka mediów społecznościowych. Nie brakuje jednak głosów, które twierdzą, że zamysł był bardzo dobry, ponieważ zwraca uwagę na problem, jakim jest depresja.

W związku z reakcjami, jakie wywołała instalacja, organizatorzy zdecydowali się na jej demontaż instalacji.

–  Z uwagi na duże absorbowanie służb ratunkowych, organizatorzy podjęli decyzję o przeniesieniu rzeźby na ul. Kopernika 19, na niższe piętro – przekazał krakowski magistrat. 
Dodatkowo obok rzeźby umieszczono tabliczkę oraz słup informacyjny z opisem projektu.

Przypominamy. Jeśli jesteś w kryzysie, depresji, masz problemy, skontaktuj się z osobami, które mogą pomóc. Możesz to zrobić np. dzwoniąc na bezpłatny numer 116 123.

Patrycja Bliska 

 

Najnowsze

Co w Krakowie