To nie jest samobójca !!! Nie dzwońcie na numer alarmowy

Na elewacji budynku przy ulicy Kopernika 15 grupa krakowskich artystów umieściła nietypową kukłę. Część osób przechodzących obok budynku, myśląc, że to jest próba samobójcza, reaguje, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Przez weekend Centrum Powiadamiania Ratunkowego otrzymało kilkadziesiąt zgłoszeń o tym, że ktoś przy ul. Kopernika próbuje się zabić.

Krakowscy artyści umieścili na elewacji budynku przy ul. Kopernika 15 w Krakowie kukłę przypominającą człowieka. Mimo że jest ona elementem happeningu artystycznego, nie tylko nie wszystkim mieszkańcom przypadła ona do gustu, ale wśród wielu osób wzbudziła przerażenie. Lalka wygląda na tyle realistyczniee, iż niektórzy, myśląc, że to osoba, która chce popełnić samobójstwo, dzwonili ze zgłoszeniami na numer alarmowy.

O sytuacji w dyspozytorni napisał w mediach społecznościowych operator numeru alarmowego 112.  – Proszę o umieszczenie ogłoszenia dla mieszkańców, że umieszczona przez krakowskich artystów kukła na budynku przy ul. Kopernika 15 jest kukłą a nie prawdziwym sam****cą. Jestem operatorem numeru alarmowego, który przez ten nieprzemyślany performers zmuszony jest do uspokajania zdenerowanych, często spanikowanych ludzi, którzy myślą, że są świadkami próby samobójczej – przekazał ratownik medyczny.

Autorami instalacji są Monika Zadurska-Bielak oraz Tomasz Bielak. Jak tłumaczą, w ten sposób chcieli zwrócić uwagę na osoby znajdujące się w ciężkim stanie psychicznym, podejmujące dramatyczne decyzje życiowe.

Po tym jak w sieci pojawił się wpis ratownika medycznego, większość internautów wyraziła  krytyczne opinie na temat pomysłu krakowskich artystów. „Beznadziejna sztuka, przez którą niepotrzebnie blokowany jest numer alarmowy. Ktoś może potrzebować pomocy, ale będzie za późno, bo nie dodzwoni się. Przykre,” – napisała jedna z internautek „Pomysłodawca powinien zostać za to surowo ukarany. Przez tę głupotę ktoś może nie otrzymać pomocy na czas!” – dodała inna użytkowniczka mediów społecznościowych. Nie brakuje jednak głosów, które twierdzą, że zamysł był bardzo dobry, ponieważ zwraca uwagę na problem, jakim jest depresja.

W związku z reakcjami, jakie wywołała instalacja, organizatorzy zdecydowali się na jej demontaż instalacji. W najbliższym czasie planowane jest zorganizowanie dyskusji na temat depresji i prób samobójczych, aby kontynuować dialog na ten ważny temat.

Patrycja Bliska 

Najnowsze

Co w Krakowie