Śmierć kobiety w autobusie MPK. Co wiemy o tragicznym wypadku?

Policja prowadzi śledztwo w sprawie wczorajszego wypadku na ulicy Teligi. Jak już informowaliśmy, po gwałtownym hamowaniu autobusu MPK, jedna z pasażerek upadła i uderzyła się w głowę. Próby reanimacji kobiety nie powiodły się. Co dziś wiemy o tym tragicznym w skutkach wypadku?

Wtorek, 15 marca 2022 roku, ok. godz. 17.20. Na ulicy Teligi przegubowy autobus MPK dojeżdża do przejścia dla pieszych. Nagle kierowca gwałtownie hamuje. Stojąca tyłem do kierunku jazdy kobieta upada w taki sposób, że głową uderza o obudowę koła pojazdu. Po upadku pasażerka nie daje oznak życia. Na miejscu szybko pojawia się karetka pogotowia, ratownicy przystępują do reanimacji. Niestety – bez skutku.

Ofiara to 71-letnia kobieta, mieszkanka Krakowa.
Autobusem kierował 50-letni mężczyzna, doświadczony kierowca krakowskiego MPK. Badanie trzeźwości nie wykazało obecności alkoholu w organizmie kierującego autobusem.

Co musi ustalić policja? Według wstępnych ustaleń do gwałtownego hamowania doszło przed przejściem dla pieszych, najprawdopodobniej ktoś wszedł na pasy albo przed nimi zatrzymał się inny pojazd. Policja musi to potwierdzić. Musi też przeanalizować, jak gwałtowne było hamowanie. Konieczne jest także potwierdzenie przyczyny zgonu pasażerki. Wstępne ustalenia mówią o tym, że kobieta zmarła na miejscu w wyniku wypadku.

Śledztwo prowadzi prokuratura. Śledczy zabezpieczyli nagarnia monitoringu z wnętrza autobusu, w którym zginęła kobieta. Wszystkie okoliczności będą analizować także biegli z zakresu wypadków.

(red)

3 KOMENTARZE

Najnowsze

Co w Krakowie