We wtorek, 10 czerwca Marianna Schreiber, która tuż po referendum ogłosiła chęć kandydowania na urząd prezydenta Krakowa, opublikowała w mediach społecznościowych spot wyborczy. W nagraniu padają deklaracje, które niekoniecznie odnoszą się do bieżących problemów miasta. Nie pojawiają się w nim m.in. kwestie Strefy Czystego Transportu, podwyżek komunikacji miejskiej czy rosnącego zadłużenia Krakowa.
Wizja miasta w spocie: flaga, szkoła i „Kraków polski”
W opublikowanym nagraniu Marianna Schreiber przedstawia własną wizję Krakowa jako miasta o jednoznacznej, narodowej symbolice i tożsamości. W klipie pojawiają się ujęcia z Rynku Głównego, Wawelu, budynku magistratu oraz jednej ze szkół.
W warstwie wizualnej spot pokazuje m.in. zdejmowanie flag Unii Europejskiej i Ukrainy z budynków miejskich oraz pozostawienie jedynie biało-czerwonej flagi Polski. W jednej ze scen flaga UE zostaje wrzucona do kosza na krakowskim Rynku. Już na pierwszy rzut oka widać, że podczas przygotowania materiału wykorzystano sztuczną inteligencję.
W nagraniu Schreiber deklaruje: „Gdy zostanę prezydentem Krakowa, na pewno zdejmę flagi Unii Europejskiej i Ukrainy z budynków miejskich. Zostanie tylko flaga biało-czerwona. W szkołach wrócą krzyże. Symbol naszej wiary i tożsamości. Koniec z uległością wobec Brukseli i obcą propagandą. Kraków będzie Polski”.
„Polskość to normalność”. Program Marianny Schreiber
Schreiber swoje postulaty polityczne przedstawiła wcześniej w mediach społecznościowych, krótko po referendum w Krakowie. Wśród zapowiedzi znalazły się m.in. darmowa komunikacja miejska dla dzieci, młodzieży i seniorów, sprzeciw wobec Strefy Czystego Transportu oraz chęć rozliczenia poprzedników. Wskazywała również na konieczność budowy mieszkań komunalnych z pierwszeństwem dla rodzin wielodzietnych oraz młodych Polaków, a także przeprowadzenia niezależnego audytu finansów miasta i rozliczenia poprzednich władz. Tego w nagraniu zabrakło.
Krytyka konkurentów i narracja o „zdrowym rozsądku”
W poprzednich postach Schreiber odniosła się do pozostałych kandydatek, krytykując Monikę Piątkowską, wspieraną przez PO i PSL, oraz Aleksandrę Owcę z partii Razem. W nawiązaniu do tej drugiej użyła sformułowań o charakterze ironicznym i krytycznym, sugerując, że Kraków nie powinien być „eksperymentem cofającym miasto w rozwoju”. Podkreślała również, że mieszkańcy „nie są bezmyślnym stadem” i powinni kierować się – jak pisała – „zdrowym rozsądkiem”.
Kandydatka spoza partyjnego układu
W swoich wpisach Schreiber podkreśla również, że startuje jako kandydatka niezależna, bez wsparcia partii politycznych i finansowania ze strony ugrupowań. „Nie otrzymam złotówki wsparcia z żadnej partii ani organizacji” – deklarowała, zaznaczając, że jej kampania ma mieć charakter całkowicie niezależny.
Kampania wizerunkowa i obecność w mieście
Pod koniec maja Schreiber pojawiła się w Krakowie, gdzie – jak relacjonowała – spacerowała po mieście i udzielała wywiadów. Jej wizyta była również widoczna w mediach społecznościowych i materiałach paparazzi. Na co dzień mieszka w Warszawie.
Kandydaci na prezydenta Krakowa [lista, kim są, co robią, z kim są związani]



