Stadion Wisły zrównany z ziemią?! Mamy komentarz Majchrowskiego

– Nigdy nie byłem rewolucjonistą – powiedział nam Jacek Majchrowski zapytany o to, czy stadion Wisły powinien zostać zrównany z ziemią. To jeden z pomysłów, który przewija się w mieście odkąd klub ma olbrzymie problemy finansowe i wizerunkowe, a za utrzymanie obiektu przy Reymonta płacą wszyscy krakowianie.

O problemach Wisły Kraków można byłoby napisać książkę. Ba, nawet tak powstała. Niestety napisał ją dziennikarz śledczy, a znajdziemy w niej wątki związane z przestępczą działalnością ludzi związanych z klubem, wyprowadzaniem pieniędzy czy aktami wandalizmu.

Milionowe długi

Bez względu na to, czy jesteście kibicami Wisły czy nie, dla każdego mieszkańca miasta największym problemem są olbrzymie długi klubu. Ten zalega miastu kilka milionów złotych i od lat nie może wygrzebać się z finansowych tarapatów.

– Kwestia rozwiązania tej sytuacji leży po stronie zarządu Wisły. Nie wiem, jak to zrobić, ale chyba najlepiej znaleźć sponsora, który przejmie klub i ureguluje zaległości – mówi Majchrowski w rozmowie z KRKnews.pl. Jednoznacznie stwierdza także, że miasto nie pomoże w szukaniu inwestora, bo „nie taka jest jego rola”.

„Daliśmy Wiśle wszystko, co mogliśmy”

Wśród krakowskich radnych zdania na ten temat są podzielone. Łukasz Wantuch utrzymuje, żeby stadion zrównać z ziemią. – Na świecie burzy się niepotrzebne stadiony. W Krakowie wystarczy jeden stadion miejski – uważa.

Z kolei Andrzej Hawranek przedstawia się w mediach jako wielki obrońca Wisły i chce przeznaczyć na klub kolejne pieniądze z budżetu gminy.

– Jak on osobiście podpisze taką decyzje i weźmie za nią odpowiedzialność, to niech podpisuje. Ja tego nie zrobię – mówi nam Majchrowski. – Miasto się musi kierować przepisami prawa. Te propozycje, które Wisła przygotowała, były sprzeczne z przepisami. Daliśmy już Wiśle maksymalną pomoc, zgodnie z ustawą. Wszystko, co można, to dostali.

Problemem są bandyci

– Sporym problemem wizerunkowym są też powiązania klubu z ludźmi podejrzewanymi o przestępstwa. Choć widzę, że ostatnio idzie to w dobrym kierunku i te osoby są izolowane od Wisły. Ale do tego, żeby wyczyścić klub w stu procentach, jeszcze trochę brakuje – uważa Majchrowski w rozmowie z naszym portalem.

Przypomnijmy, że ostatnio zatrzymani zostali była prezes klubu Marzena S. oraz wiceprezes Damian D.

– Nie byłem zdziwiony. Spodziewałem się tego – stwierdził prezydent Krakowa.

– Chciałbym, aby klub szedł swoim torem, miasto swoim. Przecież Wisła to przedsiębiorstwo, obracające milionami złotych. No ale jak te miliony trafiają do osób, które są podejrzewane o popełnianie przestępstw, to dlaczego mieszkańcy Krakowa mają ponosić tego konsekwencje? – podsumowuje Majchrowski.

Łukasz Mordarski

Najnowsze

Co w Krakowie