Kilkadziesiąt stacji monitorujących zanieczyszczenie powietrza tlenkami azotu, na postawie wyników opracowanie mapy z miejscami, gdzie to zanieczyszczenie jest największe i na tej podstawie wyznaczyć obszar Strefy Czystego Transportu w Krakowie. O nowym pomyśle na SCT mówił w Radiu Kraków poseł Koalicji Obywatelskiej Dominik Jaśkowiec.
– Ostatnio rozmawiałem z prezydentem Kracikiem na temat Strefy Czystego Transportu. Pojawia się ciekawy pomysł na wyjście do przodu z tym tematem. Nie powinniśmy po prostu tego ogona za sobą ciągnąć – stwierdził poseł Dominik Jaśkowiec.
– Generalnie pomysł jest taki, żeby bardzo mocno wejść w badania faktycznej jakości powietrza w Krakowie, w postaci kilkudziesięciu sensorów, stacji, które mierzyłyby między innymi tlenki azotu w mieście. Tych stacji jest obecnie bodajże pięć. Na podstawie wyników można byłoby stworzyć mapę i faktycznie określić obszary, w których Strefa Czystego Transportu byłaby przydatna i potrzebna do walki o czyste powietrze – mówił poseł KO. – Naprawdę nie jest potrzebne obejmowanie strefą takich obszarów jak Lasek Wolski czy Zakrzówek. Tam powietrze wydaje się mieć względnie dobrą jakość, ale musimy się dowiedzieć, dlatego badania są potrzebne – dodał.
Jak zaznaczył, prezydent Stanisław Kracik ma się teraz pochylić nad tym pomysłem i zdecydować, czy w mieście pojawi się kilkadziesiąt stacji monitorujących powietrze. Pytany, czy ten pomysł na SCT będzie również forsowany przez kandydata KO na prezydenta Krakowa, poseł Jaśkowiec przyznał, że tego nie wie. – To jest mój pomysł wyrażony w rozmowie ze Stanisławem Kracikiem – podkreślił poseł KO.
Strefa Czystego Transportu (jej obszar zajmujący prawie całe miasto oraz jej funkcjonowanie) była jednym z głównym tematów kampanii referendalnej w Krakowie. Zwolennicy odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego domagali się jej likwidacji. Takie postulaty pojawiają się także po referendum.



