Obrzucić kogoś błotem jest łatwo, ale jeśli strzela się na oślep… Teraz nad celnością rzutów byłego radnego Dariusza Olszówki pochyli się sąd. I to po raz kolejny.
Jedni kolekcjonują znaczki, inni puszki po piwie, a Dariusz Olszówka wkrótce będzie mógł założyć klaser z wezwaniami do sądu. Na jego okładce będzie widniał napis: „Uporczywe nękania i groźby”.
Były radny właśnie wytoczył działa na Renatę Godyń-Swędzioł, dyrektor szpitala im. Gabriela Narutowicza. Zarzuca złe leczenie i wzięcie korzyści majątkowej, czym zajęła się już prokuratura.
Kolejny raz w sądzie
Okazuje się jednak, że drzwi odpowiednim służbom musiał otworzyć też radny, bo jego mieszkanie odwiedzili policjanci. Powód? Konfiskata laptopa i telefonu komórkowego, z którego miały być publikowane nieprawdziwe informacje, oszczerstwa, a także groźby.
Sprawę zgłosiła Godyń-Swędzioł, która oczywiście zaprzecza zarzutom wobec niej, ale zamierza bronić swojego imienia przed sądem.
Tymczasem okazuje się, że to nie pierwsza taka sprawa wytoczona przeciwko Olszówce, bo w 2016 roku skierowano do Sądu Rejonowego Kraków-Środmieście akt oskarżenia z art. 190§1 i art. 190a§1, czyli dotyczący… uporczywego nękania i gróźb.
„Kłapał jęzorem”
Olszówka z bezkompromisowych osądów zasłynął także jako radny. – Nawet nie chce mi się tego wszystkiego przypominać. Kłapał jęzorem, co mu ślina na język przyniosła. Wiecznie zaczepiał ludzi – mówi nam jeden z krakowskich polityków.
Nie oceniamy, co się wydarzyło w Narutowiczu (to robota prokuratury), ale na miejscu Olszówki do czasu wyjaśnienia sprawy dalibyśmy sobie na wstrzymanie. Szczególnie, że jego rzuty błotem zataczają coraz szerszy krąg i ani się obejrzy, a będzie musiał dokupić drugi klaser. Bo na razie mamy wrażenie, że chodzi tu bardziej o plucie i szczucie, a nie – jak pisze Olszówka – dobro pacjenta.
Paweł Zalewski
Zdjęcie tytułowe / fot. Jan Lorek
Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.


