Budowali napięcie jak w serialu, ale teraz wszystko jest już jasne – Tomasz Jażdżyński okazał się brakującym elementem układanki. To on wraz z Jakubem Błaszczykowskim i Jarosławem Królewskim mają uratować Wisłę Kraków przed bankructwem.
Panowie złożyli się po – bagatela – 1,33 mln zł. Dzięki ich 4 milion uda spłacić się piłkarzy, co jest jednym z dwóch podstawowych warunków. Drugi to odzyskanie licencji na grę w Ekstraklasie.
O Królewskim i Błaszczykowskim wiadomo było od soboty. Wówczas ten pierwszy zdradził, że jest trio, które chce pomóc Wiśle. Trzecia osoba pozostawała jednak anonimowa.
Wczoraj wieczorem Królewski budował jednak napięcie na Twitterze
Minuta. Ostatni podpis.
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) January 14, 2019
W tym momencie serca kibiców zamarły, a minuta ciągnęła się jak wieczność. Szczególnie, że Królewski dopiero po 11 minutach napisał znowu:
Trzecim pożyczajacym Wiśle Kraków jest Tomasz Jażdzyński – https://t.co/3KAJI9S1eE
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) January 14, 2019
Kibice odetchnęli z ulgą, bo było pewne, że Jażdzyński już złożył podpis i plan ratunkowy można wdrażać w życie.
Jażdzyński jest prezesem spółki Gremi Media, właściciela m.in. „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”. Inwestuje także w marketingową agencję digitalową Veneo. Wcześniej był prezesem m.in. Interii. A co dla kibiców najważniejsze:
A to nie koniec niespodzianek w tym tygodniu. Dobry człowiek. Świetny specjalista. Kibic.
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) January 14, 2019
Właścicielem piłkarskiej spółki pozostaje Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków, ale teraz Królewski, Błaszczykowski i Jażdżyński będą decydowali o losie spółki. Zadania na najbliższe dni mają dwa: spłacić piłkarzy i przekonać PZPN, że Wisła powinna dalej grać w Ekstraklasie.
ds



