To była chwila grozy. Jeden z najbardziej utalentowanych piłkarzy Wisły Kacper Laskoś stracił w trakcie meczu przytomność i zacząć dławić się językiem. Uratowała go szybka pomoc kolegów.
Do zdarzenia doszło w trakcie meczu juniorów Wisły ze Zniczem Pruszków. W pewnym momencie Laskoś zderzył się z bramkarzem i jak ścięty padł na murawę. Mecz natychmiast został przerwany, a do 17-letniego piłkarza szybko podbiegli piłkarze obu drużyn. Doskonale wiedzieli co robić – położyli go na boku i zapobiegli uduszeniu.
Tragedią mógł się skończyć mecz Wisła-Znicz w CLJ. K.Laskoś stracił przytomność, zaczął dławić się językiem. Brawa dla chłopaków za reakcję. pic.twitter.com/7X0vrgLM5z
— Adam Delimat (@a_delimat) 14 marca 2017
17-letni pomocnik to duży talent, gra w juniorskich reprezentacjach Polski. Od kilku miesięcy trenuje z pierwszą drużyną Wisły, zimą był na zgrupowaniu z zespołem Kiko Ramireza, ale debiutu w ekstraklasie jeszcze nie doczekał.
(wm)


