Od 11 do 20 listopada trwa Tydzień Kuchni Polskiej. Na degustację specjalnego biało-czerwonego menu wybrałem się do restauracji Trzy Rybki (ul. Szczepańska 5).
Idea jest prosta: jeśli chcecie kulinarnie świętować rocznicę odzyskania niepodległości, a zarazem spróbować tego, co najlepsze z kuchni polskiej, wejdźcie na stronę https://tydzien-kuchni-polskiej.pl/, wybierzcie jedną z ponad 300 restauracji w całej Polsce (z tego 41 w Małopolsce) i zarezerwujcie specjalne menu. Zawsze są to 3 dania (przystawka lub zupa, danie główne i deser) w cenie 69, 99 lub 119 zł. Czekają na Was narodowe klasyki, jak kotlet schabowy lub żurek, albo mniej oczywiste dania, zawsze jednak oparte o polskie receptury i polskie składniki. Słowem, bogactwo i różnorodność kuchni polskiej na talerzu.
Ja mogłem przetestować biało-czerwone menu w restauracji Trzy Rybki w Hotelu Starym. Dostępne są dwie jego wersje, czyli łącznie 6 dań. Dlatego najlepiej wybrać się w dwie osoby (lub więcej!), by spróbować wszystkiego. A jest czego próbować… W pierwszym zestawie zaczyna się od wspaniałego tatara z owczym serem i aromatycznym majonezem. Później degustujemy solidny kawałek podhalańskiej jagnięciny wraz z sałatką z białej rzepy i buraka, by zakończyć deserem z białej czekolady z lodami i konfiturą malinową. Drugi zestaw to kolejno: esencjonalny barszcz wzbogacony kawałkami smażonego foie gras i pestkami dyni i słonecznika, świetna wołowa polędwica w sosie porto z selerem i grzybami oraz tarta z bergamotką, bezą, yuzu i lodami cytrynowymi. Ponadto każdy z gości otrzyma na samym początku dodatkowy drobny poczęstunek od szefa kuchni Krzysztofa Żurka, a posiłkowi towarzyszy też koszyk wypiekanego na miejscu w restauracji świeżego pieczywa.
Na zmieniających się przed nami talerzach pojawiają się kolejne dania, złączone wszakże wspólnym motywem – barwami polskiej flagi. To ukłon szefa kuchni w kierunku kulinarnego świętowania niepodległości. Najlepiej widać to w deserowym połączeniu białej czekolady i maliny, ale jest też wspomniany barszcz serwowany na białej zastawie, jest kleks białego selera z czerwonymi listkami na talerzu z jagnięciną, są jasne akcenty na tatarze. Estetyka dań to od zawsze mocna strona Trzech Rybek, a zarazem adekwatny wizualny wstęp do równie wspaniałych doznań smakowych. Całości dopełnia sama sala restauracji, urządzona we wnętrzach XVI-wiecznego pałacu. To naprawdę idealna scenografia dla wyszukanego menu, w którym spotykają się najlepsze smaki naszej narodowej kuchni.



