Urząd miasta namawia do rolnictwa miejskiego. Internauci wykpili pomysł

Budowanie suwerenności żywieniowej i tworzenie lokalnych łańcuchów dostaw w oparciu o podkrakowskich producentów zdrowej żywności. To główne założenia programu rolnictwa miejskiego „Jadalny Kraków”. W sieci pojawiło się mnóstwo krytycznych komentarzy zarzucających urzędnikom mi.in. marnotrawienie środków publicznych.  

„Kraków, podobnie jak wiele innych miast, boryka się z konsekwencjami zmian klimatycznych, z problemem zaopatrzenia w żywność i energię. Receptą na to może być powrót do naszych korzeni, do miejskiego rolnictwa. Dlatego uruchamiamy projekt Jadalny Kraków. Chcemy w nim m.in. zachęcać do zdrowej diety, do kupowania żywności na miejskich targowiskach, do uprawy własnych warzyw czy ziół” – poinformował prezydent miasta Jacek Majchrowski w mediach społecznościowych.

I to właśnie wpis prezydenta Krakowa wywołał lawinę komentarzy. W zdecydowanej większości nieprzychylnych. Internauci zarzucają Jackowi Majchrowskiemu marnotrawienie publicznych środków –  Ile będzie kosztować ten program „Jadalny Kraków”? Czy program „Niejadalne bilety parkingowe” również będzie wciąż prowadzony? Duża cześć wpisów dotyczy problemu betonowania miasta. Internauci wytykają prezydentowi i urzędnikom pozwolenie na zabudowę terenów zielonych – „To dlaczego pozwalacie zatykać korytarz przewietrzenia w Czyżynach? Dlaczego wydaje mcie 26 milionów na szkodliwe drogi w środku zielonego lotniska?, „W związku z tym zabetonowaliście całe hektary na Prądniku Białym pod wolbromską, dziękujemy …bardzo to pomoże w walce ze zmianami klimatycznymi …już lecę siać zioła i warzywa i zioła na balkonie i przyniosę je prezydentowi i innym urzędnikom do zjedzenia” – piszą internauci. 

Urząd miasta tłumaczy, że rolnictwo na terenie dzisiejszego Krakowa ma długą tradycje – „Na przełomie XIX i XX wiek Kraków zaczął wchłaniać okoliczne osady, pola orne i wiejskie nieużytki. Osadzanie chochoła w Bronowicach, głąbik krakowski z Krowodrzy czy chleb prądnicki to tylko jedne z wielu bliskich krakowianom zjawisk, które mają wiejski rodowód – tłumaczy magistrat. Zdaniem urzędu „czas powrócić do tego wyjątkowego dziedzictwa” – Dziś Kraków, podobnie jak szereg innych miast, czeka wiele wyzwań – zaopatrzenie w żywność czy energię, zagwarantowanie przestrzeni do życia, zmaganie się z pandemiami, konfliktami zbrojnymi i konsekwencjami zmian klimatycznych. Aby im wszystkim sprostać, konieczna jest nowa, miejska strategia rozwoju w oparciu o suwerenność żywieniową, miejskie rolnictwo i agroekologiczne inicjatywy” podkreślają urzednicy.

W ramach projektu zaplanowano  spotkania, warsztaty, akcje wspólnego sadzenia warzyw. Pierwsze spotkanie zaplanowano 1 marca  w Krakowskim Centrum Edukacji Klimatycznej.  Tematem spotkania będzie rola polityk i strategii miejskich w rozwijaniu agroekologicznych inicjatyw, budowaniu suwerenności żywnościowej, włączaniu rolnictwa miejskiego i podmiejskiego w struktury terenów zieleni. „W czasie spotkania uczestnicy będą dyskutować o potencjale miejskich farm w budowaniu miejskiej odporności – zarówno w wymiarze rozwijania niezależności żywnościowej, zwiększania miejskiej bioróżnorodności, jak i przeciwdziałania zmianom klimatu” podkreśla magistrat.

(Jarek Strzeboński)

 

 

6 KOMENTARZE

Najnowsze

Co w Krakowie