System komunikacji miejskiej w Krakowie wciąż odczuwa skutki niedawnego cyberataku. Pojawiają się obawy, że mogło dojść do wycieku danych pasażerów, choć na ten moment brak jednoznacznego potwierdzenia. „Usuwanie awarii może zająć jeszcze kilka dni” – poinformował Łukasz Franek, dyrektor Zarządu Transportu Publicznego.
Awaria, która rozpoczęła się we wtorek, sparaliżowała m.in. system sprzedaży biletów oraz stronę internetową MPK Kraków. Jak poinformowano, za incydent odpowiada międzynarodowa grupa hakerska. W czwartek rano rzecznik MPK Kraków, Marek Gancarczyk, przekazał, że sytuacja pozostaje bez zmian. – Nie mamy potwierdzenia wycieku danych, ale nie udało się również przywrócić działania systemów informatycznych – wyjaśnił, dodając, że „brak zarówno dobrych, jak i złych wiadomości”.
Z informacji przekazanych przez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne wynika, że hakerski atak miał miejsce we wtorek wczesnym rankiem. „Z dostępnych danych wynika, że za atakiem stoi międzynarodowa grupa hakerów, która realizuje zlecenia na cyberataki wymierzone w różne przedsiębiorstwa” – informuje miejski przewoźnik.
W środę wieczorem Łukasz Franek, dyrektor Zarządu Transportu Publicznego, spotkał się z radnymi, aby przedstawić aktualny stan sytuacji po wtorkowym cyberataku. Podczas sesji wyjaśnił, że prace nad przywróceniem pełnej funkcjonalności systemów informatycznych są w toku, ale mogą potrwać jeszcze kilka dni.
– „Awaria dotknęła kluczowych systemów sprzedaży biletów i aplikacji mobilnych. To skomplikowany proces, który wymaga czasu, aby mieć pewność, że wszystko działa prawidłowo, a dane są bezpieczne” – powiedział Franek. Dodał, że specjaliści pracują nad rozwiązaniem problemu, ale nie podał dokładnego terminu zakończenia napraw.
Dyrektor odniósł się także do kwestii kontroli biletów w czasie trwania awarii. Podkreślił, że zawieszenie kontroli nie wchodzi w grę, ponieważ wiązałoby się to z poważnymi stratami finansowymi dla miasta.
– „Kontrole biletów są kluczowe dla funkcjonowania komunikacji miejskiej. Nie możemy pozwolić sobie na ich zawieszenie, dlatego kontrolerzy zostali poinstruowani, aby uwzględniać alternatywne formy potwierdzenia zakupu, takie jak e-maile czy wyciągi z aplikacji bankowych” – wyjaśnił Franek.
Pasażerowie, którzy posiadają ważne bilety okresowe, ale nie mogą ich okazać w aplikacji Karty Krakowskiej, mogą przedstawić dowód zakupu w innej formie. Dyrektor zaapelował o zachowanie spokoju i podkreślił, że osoby posiadające potwierdzenie płatności nie muszą obawiać się mandatów.
Więcej o tym problemie pisaliśmy w osobnym artkule:

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.