„Uwolnić piwo pod chmurką” do kosza. Radni za zakazem picia alkoholu w przestrzeni publicznej

Radni podjęli decyzję o odrzuceniu projektu uchwały „Uwolnić piwo pod chmurką”, który zakładał wyznaczenie w Krakowie specjalnych miejsc w przestrzeni publicznej, gdzie można by spożywać alkohol. Pomysłodawcami projektu byli radny miejski Dominik Jaśkowiec i niezależny radny województwa małopolskiego Tomasz Urynowicz. 

– Mówimy tu o takich miejscach, gdzie spożywanie alkoholu będzie odbywać się w sposób bezpieczny, w godzinach nie obejmujących ciszy nocnej. Miejsca będą oznakowane. Pytanie też brzmi, jaki to będzie alkohol – czy wszystkie, czy np. wzorem Szczecina to ograniczenie obejmie napoje z niższym procentem – mówił podczas wczorajszej sesji Rady Miasta  Dominik Jaśkowiec.

Negatywną opinię w tej sprawie wyraziła krakowska Straż Miejska. Przedstawiciel strażników miejskich przytoczył dane, z których wynika, że spożywanie alkoholu to wykroczenie, którego systematyczny wzrost od 2021 roku odnotowują statystyki. Podkreślił też, że proponowanie w projekcie uchwały ewentualnych miejsc, w którym byłaby możliwość spożywania alkoholu, to tworzenie miejsc z większą liczbą osób, a co za tym idzie z większą możliwością niebezpiecznych zdarzeń i stworzenie zagrożeń czynami zabronionymi. Dotyczyłoby to nie tylko „wyznaczonych stref”, ale także dróg dojścia.

 – „Miejsca, które dotychczas były miejscami spacerowymi, straciłyby swój charakter, a zapewnienie tam spokoju i bezpieczeństwa – przy obecnej liczbie strażników miejskich – wymagałoby relokacji służb, osłabiając tym samym bezpieczeństwo w innych rejonach miasta” – tłumaczył przedstawiciel Straży Miejskiej. Również krakowska policja sceptycznie podchodzi do pomysłu utworzenia takiej strefy – wyznaczenie takich stref może przyczynić się do generowania niebezpiecznych zdarzeń. Osoby pod wpływem alkoholu nie tylko mogłyby stać się inicjatorami, ale również ofiarami potencjalnych przestępstw – mówił Piotr Jarzęcki, naczelnik wydziału prewencji Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.

Podobnego zdania był prezydent Jacek Majchrowski. W opinii do projektu uchwały prezydent stanowczo wyraził się przeciwko pomysłowi powstania takiej strefy. ” Do Urzędu Miasta Krakowa, ale również do Rad Dzielnic, wpływa wiele skarg mieszkańców na zakłócanie porządku publicznego przez klientów punktów sprzedających lub podających do spożycia alkohol. Mieszkańcy skarżą się na skutki spożywania alkoholu, czyli najczęściej na hałas, zaśmiecanie przestrzeni publicznej, załatwianie potrzeb fizjologicznych przez osoby nietrzeźwe, krzyki, wulgaryzmy, itp.” czytamy w opinii prezydenta Jacka Majchrowskiego.

Zdaniem prezydenta uchwała stoi w sprzeczności z przyjętymi ledwie kilka miesięcy temu ograniczenia w sprzedaży alkoholu na terenie Krakowa. – „Trudno byłoby uzasadnić w takiej sytuacji, w kilka miesięcy po wprowadzeniu ograniczenia w godzinach nocnej sprzedaży alkoholu, podejmowanie decyzji przez Radę Miasta Krakowa, polegającej na umożliwieniu spożywania napojów alkoholowych w miejscu publicznym. Nie tylko stałoby to w sprzeczności z podjętym w maju br. działaniem skutkującym ograniczeniem dostępności alkoholu, ale niewątpliwie wpłynęłoby na wzrost interwencji dotyczących zakłócania porządku publicznego i utrudniłoby możliwość dokonania oceny skuteczności wprowadzonych niedawno zmian w zakresie dostępności alkoholu i bezpieczeństwa publicznego. Byłby to bowiem dodatkowy czynnik wpływający na liczbę
interwencji Policji i Straży Miejskiej Miasta Krakowa” wyjaśnił prezydent. 

Ostatecznie radni zdecydowali w głosowaniu o odrzuceniu projektu uchwały.

Pierwszy weekend prohibicji w Krakowie. Jest mniej interwencji Policji

Jarek Strzeboński 

3 KOMENTARZE

Najnowsze

Co w Krakowie