Zawsze na wakacje w Krakowie wprowadzano duże ograniczenia w komunikacji miejskiej. Tym razem ma być inaczej. Przynajmniej tak zapewniają władze miasta, dyrekcja Zarządu Transportu Publicznego oraz Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. Wakacyjny rozkład jazdy MPK ma być wprowadzony później i będzie obowiązywał krócej – nie przez dwa miesiące, a tylko przez cztery tygodnie.
Łukasz Franek, dyrektor Zarządu Transportu Publicznego, poinformował, że rozkład jazdy szkolny, funkcjonujący w dni robocze i wolne, będzie obowiązywał do 17 lipca. Ma to związek ze wzrostem liczby pasażerów. Rozkłada wakacyjny będzie obowiązywał od 17 lipca do 14 sierpnia. – Wszystkie autobusy i tramwaje w ilości ponad 100 proc. sprzed pandemii będą dostępne w połowie września – zapowiedział dyrektor Franek.
Tylko do połowy lipca MPK podstawi dodatkowe 43 składy tramwajowe i 63 dodatkowe autobusy.
Będą też nowe linie. Do linii rekreacyjnych dojdzie jeszcze trasa z Czyżyn do Przylasku Rusieckiego. Pojawi się też autobus na Bagry. 14 sierpnia zostaną wprowadzone kolejne nowe linie autobusowe.
– Mam głęboką nadzieję, że będziemy wracać do normalności, także w komunikacji publicznej – powiedział Wiceprezydent Andrzej Kulig. Przypomniał, że z końcem czerwca w autobusach i tramwajach będą mogły być zajęte wszystkie miejsca. Przyznał, że ograniczenia w komunikacji miejskiej wprowadzane z powodu pandemii budziły kontrowersje. – Mając świadomości powrotu do normalności, mamy nadzieję, że krakowianie będą częściej korzystać z komunikacji. Dlatego chcemy zmienić politykę, stopniowo będziemy zwiększać liczbę kursów – zapowiedział. To zwiększenie częstotliwości ma następować od połowy sierpnia, a nie z początkiem września.
Ostatnie badania napełnienia tramwajów i autobusów zostały przeprowadzone w Krakowie tydzień temu, w godzinach szczytu. – Dochodzimy teraz do poziomu 50-70 proc. wypełnienia w komunikacji miejskiej sprzed pandemii – poinformował Łukasz Franek. – Po sprzedaży biletów widać, że na razie w tramwajach i autobusach nie ma jeszcze uczniów i studentów – dodał dyrektor Zarządu Transportu Publicznego.
(GEG)



