Kompleksowa konserwacja konstrukcji drewnianej i blacharki Wieży Zegarowej Archikatedry na Wawelu potrwa trzy lata. Koszt wszystkich prac szacowany jest na 7,5 mln złotych, Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa przekaże na ten cel 5,85 mln złotych.
W poniedziałek, 13 lutego 2023 roku, proboszcz wawelskiej parafii – ks. Paweł Baran odebrał promesę Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa na konserwację hełmu z blachy miedzianej oraz drewna konstrukcyjnego Wieży Zegarowej Archikatedry na Wawelu. Według księdza Barana zegar na wieży wawelskiej jest najważniejszym zegarem w Krakowie, który „wyznaczał rytm dnia krakowianom, a także rytm służby Bożej w katedrze”. Borysław Czarakcziew, przewodniczący SKOZK, uważa, że zegar na wawelskiej wieży to… krakowski Big Ben. – Jak idziemy Plantami, czy czasem daleko w Rynku, możemy słyszeć jego bicie. To jest bicie naszej polskiej duszy, która gdzieś w nas wszystkich pozostaje – mówił Borysław Czarakcziew podczas uroczystego wręczenia promesy wawelskiemu proboszczowi.
Jak poinformował konserwator dr Ignacy Jakubczyk, projekt obejmie kompleksową konserwację konstrukcji drewnianej i blacharki. Koszt całego przedsięwzięcia szacowany jest na 7,5 mln zł, z czego dotacja SKOZK to 5,85 mln zł. Realizacja potrwa trzy lata. Ostatnie poważne prace konserwatorskie wieży zegarowej odbywały się na przełomie XIX i XX wieku. Wieża wieża zegarowa była wznoszona już w czasach Kazimierza Wielkiego, gotowa była w 1522 roku.
– Przedsięwzięcie, które w tym roku się rozpoczyna, jest przedsięwzięciem bez precedensu. To będzie najbardziej widoczny, nie tylko ze względu na topografię, ale również bardzo skomplikowany pod względem logistyki, projekt, który finansuje SKOZK – mówił w poniedziałek prof. Andrzej Betlej, dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu. Podkreślał też, że po raz pierwszy konserwatorzy będą mogli w pełni poznać konstrukcję hełmu wieży zegarowej. – Skala i zakres prac, które są planowane przez parafię archikatedralną nie ma sobie równych i myślę, że będziemy świadkami nie tylko wspaniałej konserwacji, ale także bardzo ważnych odkryć naukowych – ocenił dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu.
(red)



