Wisła Kraków przegrała z Motorem Lublin mecz o awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. Biała Gwiazda straciła bramkę pod koniec spotkania. Gol padł z rzutu karnego.
– Uczulamy zawodników, żeby absolutnie nikt nie pomyślał, że jedziemy do Lublina na wycieczkę i będzie lekko, łatwo i przyjemnie. Wprost przeciwnie – nastawiamy się na bardzo ciężki bój – przekonywał jeszcze przed spotkaniem Radosław Sobolewski, trener Wisły. Lekko i łatwo nie było, bój był ciężki i co najważniejsze – przegrany dla Wiśłaków.
W drugiej połowie mecze race dymne na tyle ograniczały widoczność, że sędzia przerwał spotkanie. Potem doliczył do regulaminowego czasu 10 minut. Na kilka minut przed końcowym gwizdkiem Biała Gwiazda miała jedną z niewielu okazji do wyrównania, ale piłka poszybowała nad poprzeczkę bramki Motoru.
To drużyna z Lublina zameldowała się w ćwierćfinale Pucharu Polski. A Wisła nadal w kryzysie… Piłkarze z Krakowa byli faworytem środowego meczu, bo ich rywale grają w II Lidze.
(red)



