Szybkie fakty

Kategoria Sport
Data 8 stycznia 2018
Czytanie ~2 min
Sport · 8 stycznia 2018 · 2 min czytania

Wisła ma nowego trenera. Na razie gość czai, o co w tym wszystkim chodzi

Autor: Michał Lop Aktualizacja: 08.01.2018 Lokalizacja: Kraków

Nie mamy pojęcia czy będzie z niego porządny trener. Ba, nie wiemy nawet, czy zna nazwiska piłkarzy Wisły. Ale jedno jest pewne – Joan  Carrillo wie, jak podczas prezentacji nie poruszać się jak słoń w składzie porcelany.

Nie jest to typowy Hiszpan – nie szczerzy zębów do wszystkich napotkanych osób, skóry nie ma w odcieniu hebanowym, nadmiaru luzu u niego też nie widać. Jednak braku otwartości zarzucić mu nie można.

„Dzień dobry” – krzyknął do dziennikarzy niemal z progu sali konferencyjnej i wnikliwie obserwował reakcje. Później rozsiadł się za stołem, ale nie zabijał wzrokiem, a raczej życzliwie czekał na pytania.

Pochwały

– Na początku bardzo chciałem podziękować panu za zadanie pytania w języku hiszpańskim – uśmiechał się do jednego z dziennikarzy.

Za moment znowu pochwalił inną dziennikarkę, która zadała pytanie w jego macierzystym języku.

– Ma pani bardzo dobry akcent i bardzo dobrze mówi pani po hiszpańsku – szczerze komplementował.

I przede wszystkim nie zamierzał nikogo urazić. O byłych trenerach mówił tylko dobrze, nie chciał wymieniać z nazwiska zawodników, których nie widzi w składzie. Ale przede wszystkim okazał się też cwanym graczem – dociskany o cele Wisły pod jego wodzą, nie dał się skłonić do złożenia żadnej obietnicy. Bo w sumie po co? Żeby później ktoś mu wytykał, że miało być trzecie miejsce, a jest piąte? Dopóki nie powiesz żonie, że kupisz jej czerwone ferrari, dopóty nie będzie cię z tego rozliczała. Proste.

Numer pokazowy

Z tego wszystkiego wyszła konferencja trochę bez historii, ale też nie nudna. Carrillo swoje osiągnął – nikogo nie uraził, nie zawiesił sobie pętli na szyi, ale też rzucił kibicom kilka grepsów, które teraz fani będą wałkowali na forach („Wisła ma grać ofensywnie”, „Mamy grać o coś więcej niż awans o jedno miejsce”, „Porozmawiam z trenerem Ramirezem, ale na razie musi ochłonąć”).

No i na koniec Carillo zostawił numer pokazowy, choć chyba zapomniał odpalić go podczas oficjalnej części. „Tylko Wisła!” – powiedział z dumą Carrillo łamaną polszczyzną, której (a jakże!) obiecał się uczyć.

Pf

Zdjęcie tytułowe / KRKnews
(od lewej: dyrektor Junco, prezes Sarapata, trener Carrillo, wiceprezes Dukat).

Reklama