Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 21 kwietnia 2022
Czytanie ~3 min
Tematy klub jagielloński, pomoc dla ukrainy, uchodźcy z ukrainy
Miasto · 21 kwietnia 2022 · 3 min czytania

„Wszystko przez te Ukrainki”. Prorocza opinia Klubu Jagiellońskiego?

Autor: Grzegorz Górski

Pomoc udzielana Ukrainkom na szeroką skalę sprawi, że Polki zwrócą się ku skrajnej prawicy – tak w największym skrócie można przedstawić opinię Klubu Jagiellońskiego. Jej autor – Michał Gulczyński przedstawia cztery „zapalniki”, które mogą zmienić zachowania polityczne i stosunek do uchodźców, zwłaszcza wśród kobiet. „To przez te Ukrainki”. Szkoła, praca, lekarz, mieszkanie. Polki pod presją zwrócą się ku prawicy?” – to bardzo ciekawa i być może prorocza opinia, bo sprzeciw wobec szerokiej pomocy widać już w komentarzach w mediach społecznościowych.

„Wojna uruchomiła w nas pokłady dobra i społecznego zaangażowania, jakich sami się po sobie nie spodziewaliśmy i dzisiaj imponujemy światu naszą zbiorową reakcją (…). Jednak gdy okrucieństwa wojny przestaną dominować w przestrzeni medialnej i gdy opadnie chęć oraz zdolność do pomocy, w już spolaryzowanym społeczeństwie pojawią się nieznane nam dotychczas napięcia” – czytamy w najnowszej opinii Klubu Jagiellońskiego. Już wcześniej ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego Marcin Kędzierski i Kaja Puto w Krytyce Politycznej ostrzegali, że wtedy „nie wystarczy wówczas piętnowanie ksenofobii, a na wiarygodne i skuteczne reakcje może być już za późno”.
Wpływ na zmianę postrzegania uchodźców z Ukrainy będzie mieć sytuacja na rynku mieszkaniowym oraz na rynku pracy, dostęp do służby zdrowia, edukacji i innych usług publicznych oraz napływ młodych kobiet z Ukrainy. Autor opinii nazywa te czynniki „zapalnikami”.

„W ciągu kilku tygodni od wybuchu wojny w dużych miastach zniknęła większość ofert najmu mieszkań. Na długofalowy niedobór mieszkań i nadzwyczajne zwiększenie popytu nakłada się także podwyższenie stóp procentowych i nagłe obniżenie zdolności kredytowej. Spora grupa młodych będzie więc płacić za najem zauważalnie więcej niż wcześniej, a jednocześnie straci nadzieję na zakup własnej nieruchomości” – to „zapalnik” na rynku mieszkaniowym.

Drugim „zapalnikiem” stanie się rynek pracy. „Dobrze obrazuje to opowieść o częstochowskiej hucie szkła, w której rzekomo zaczęto zwalniać polskich pracowników, by zrobić miejsce dla (gorzej opłacanych) Ukrainek. Została ona zdementowana, ale schemat tej legendy miejskiej o zastępowaniu polskich pracowniczek lub lepszym traktowaniu Ukrainek przez pracodawców będzie się z pewnością powtarzać w różnych regionach i branżach” – ostrzega ekspert Klubu Jagiellońskiego. Jego zdaniem Polki – zwłaszcza w zawodach niewymagających szczególnych umiejętności i doświadczenia – nagle zetkną się z większą konkurencją tańszych Ukrainek.

Trzeci „zapalnik” to jakość i dostępność usług publicznych, zwłaszcza zdrowia, edukacji i szkolnictwa wyższego. Autor opinii przytacza kolejną internetową opowieść – Kasi z Ząbek, która miała skręcić nogę i nie dostać się na SOR, „bo teraz przyjmują tylko Ukraińców”. Są też obawy o równy dostęp do nauki, zwłaszcza na uczelniach.

I wreszcie czwarty zapalnik to rynek… małżeński. „Czwarty czynnik, bardziej długofalowy, instynktownie dostrzegł lewicowy publicysta Jaś Kapela, odnajdując „korzyść z wojny” w „pięknych dziewczynach na Tinderze”. Pewien (nieodosobniony) konserwatywny internauta zrobił natomiast karierę stwierdzeniem, że Ukrainki mogą „uzupełnić niedobór szanujących się Polek”. Jakkolwiek brutalnie by to brzmiało, nagły napływ Ukrainek rzeczywiście oddala tzw. rynek małżeński od stanu równowagi. Dotyczy to zwłaszcza dużych miast, gdzie młodych Polek już wcześniej było zauważalnie więcej niż mężczyzn i gdzie dziś zatrzymuje się najwięcej uchodźczyń” – ocenia ekspert Klubu Jagiellońskiego.

Cała opinia – „To przez te Ukrainki”. Szkoła, praca, lekarz, mieszkanie. Polki pod presją zwrócą się ku prawicy? — Klub Jagielloński (klubjagiellonski.pl)

(red)

Reklama