Z kasy Wisły Kraków wyprowadzono ogromne pieniądze? Kwoty porażają!

fot. Piotr Tomaszewski, fly4pix.pl / wikimedia

Jeśli te zarzuty zostaną udowodnione, to będzie to jeden z największych skoków na kasę w historii polskiego sportu. Prokuratura zdradziła szczegóły zarzutów dotyczących byłych władz Wisły Kraków. Mowa jest o ponad 7 milionach złotych!

We wtorek funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali cztery osoby: Marzenę S.-C. byłą Prezes Zarządu Wisła Kraków S.A., Roberta S. – byłego Wiceprezesa Zarządu Wisła Kraków S.A. i byłego członka Rady Nadzorczej tego klubu, Tadeusza C. – byłego Przewodniczącego Rady Nadzorczej Wisła Kraków S.A., a także Annę M.-Z. – żonę Grzegorza Z. współkierującego grupą kibiców Wisła Kraków S.A. o nazwie „Sharks”.

Była prezes Wisły Kraków zatrzymana! Miała działać na szkodę spółki

Prokuratura sprawdza czy poprzedni zarząd na czele z Marzeną S. działał na szkodę Wisły, a także w jaki sposób doszło do horrendalnego zadłużenia „Białej Gwiazdy” oraz jak przebiegała umowa przejęcia klubu przez zagranicznych inwestorów.

Okazuje się, że gra idzie o ogromne sumy, a poinformowała o tym poznańska prokuratura.

„Prokuratura Regionalna w Poznaniu prowadzi śledztwo w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej dokonującej przestępstw gospodarczych związanych z wyrządzeniem szkody w mieniu Wisła Kraków S.A. w łącznej kwocie ponad 7 milionów złotych, narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo spowodowania powstania szkody majątkowej w wysokości ponad 2 i pół miliona złotych w związku z zawarciem niekorzystnych umów i realizację usług na rzecz klubu” – informuje prokuratura.

„Zakres postępowania dotyczy również zaniechania wypłat wynagrodzeń poszczególnym zawodnikom grającym w klubie, co z kolei stało się przyczyną rozwiązania kontraktów ze stratą finansową Klubu Sportowego Wisła Kraków S.A., a także doprowadzenia do przyznania członkom Zarządu Wisła Kraków S.A. znacznie zawyżonych wynagrodzeń, nadto przywłaszczenia kwoty 824.100 zł” – czytamy w komunikacie.

Gdyby te pieniądze w jakiś magiczny sposób mogły wrócić na konto klubu, to jak za dotknięciem czarodziejskiej zadłużony klub pozbyłby się wszystkich długów… 

jf

 

Zobacz także