Jak donoszą ogólnopolskie media, w całej Polsce trwa akcja wykreślania z menu „pierogów ruskich”. Nie oznacza to jednak, że miłośnicy pierogów z ziemniakami i twarogiem muszą się z nimi pożegnać. Zmiana dotyczy wyłącznie nazwy – od teraz w menu królują pierogi „ukraińskie”
To gest solidarności z naszymi wschodnimi sąsiadami. Jeden z warszawskich barów mlecznych postanowił zmienić nazwę słynnych pierogów ruskich. „Od dzisiaj pierogi zwykle zwane ruskimi będą nosić nazwę swojskie lub ukraińskie” – przekazano w komunikacie. W trójmieście na zmianę nazwy pierogów zdecydowało się już kilka restauracji i barów mlecznych . Nie dość, że kupimy tam „pierogi ukraińskie”, to właściciele zapraszają wszystkich uchodźców wojennych na darmowy, dwudaniowy obiad.
O tym, że pierogi ruskie nie mają nic wspólnego z Rosją, wiadomo już od dawna. Uwielbiane przez Polaków pierogi z gotowanymi ziemniakami, twarogiem i podsmażoną cebulą pochodzą tak naprawdę z Rusi Czerwonej, czyli historycznej krainy na południowo-zachodniej Ukrainie oraz w południowo-wschodniej Polsce. Nazwa „pierogi ruskie” jest więc nie tylko nieadekwatna, ale w obecnej sytuacji przywołująca złe skojarzenia.
(JS)



