Zarząd Transportu Publicznego pokazał wakacyjny rozkład jazdy. „Dziękuję. Pora sie przesiąść do auta”

Od przyszłego tygodnia  do końca wakacji obowiązuje nowy rozkład jazdy komunikacji miejskiej w Krakowie. Według mieszkańców, niektóre linie zostały niesłusznie okrojone, a kursowanie krótkich autobusów tylko pogarsza sytuację w godzinach szczytu. Zarząd Transportu Publicznego argumentuje, że rozpoczynają się wakacje, co oznacza, że przez najbliższe dwa miesiące w Krakowie będzie znacznie mniej pasażerów. Cześć mieszkańców zapowiada bojkot komunikacji miejskiej. 

ZTP tłumaczy zmiany wakacyjnymi urlopami mieszkańców, twierdząc, że zmniejszają częstotliwość na czas wakacji nie tylko ze względu na brak studentów, ale również krakowian, którzy wyjeżdżają na urlop. Urząd Miasta również podziela to stanowisko.

Jednak pasażerowie  nie zgadzają się z tą argumentacją. Wystarczy zerknąć na profil ZTP, aby zobaczyć, że w zdecydowanej większości osoby komentujące wyrażają swoje oburzenie na pomysł urzędników. Nasza redakcja również otrzymała wiele sygnałów niezadowolonych pasażerów.

Wielu z nich podkreśla, że zmniejszone potrzeby przewozowe w okresie wakacji to mit. Pasażerowie zwracają uwagę, że pracownicy i pracowniczki mają ten sam problem co roku: jak dojechać do pracy komunikacją miejską podczas wakacji? „Ludzie nadal pracują i muszą normalnie dojeżdżać do pracy oraz wracać do domu. Cięcia w rozkładzie sprawiają, że coraz więcej osób wybiera samochody, co prowadzi do zakorkowania miasta. Pasażerowie wskazują, że wraz z końcem szkoły życie miasta nie zamiera i ludzie w magiczny sposób nie przestaną jeździć do pracy. Nawet jeśli komunikacja nie będzie jeździć zbyt często, na pewno będzie zatłoczona”.

Pasażerowie są również niezadowoleni z kosztów związanych z korzystaniem z komunikacji miejskiej. „Koszt biletu rocznego to aż 840 zł, podczas gdy karta mieszkańca uprawniająca do parkowania rocznie kosztuje tylko 120 zł. Kierowcy za parkowanie płacą jedynie od 10:00 do 20:00, a w niedziele parkują za darmo. Tymczasem osoby korzystające z komunikacji miejskiej muszą płacić za bilety 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Dodatkowo, kierowca ma aż 7 minut na opłacenie parkingu, podczas gdy pasażer autobusu czy tramwaju musi natychmiast kupić bilet”. Inni dopatrują się celowego działania władz Krakowa – „Władze miasta świadomie upupiają komunikację miejską, oferując zmotoryzowanym mieszkańcom tanie parkowanie i liczne miejsca postojowe, co jest niesprawiedliwe i dyskryminujące wobec pieszych”.  Pasażerowie pytają też, czemu mieszkańcy Krakowa mają dopłacać do turystów, zarówno zagranicznych, jak i krakowskich.

Niektórzy pasażerowie sugerują, że urzędnicy ignorują potrzeby mieszkańców, stawiając ich przed wyborem korzystania z samochodów, co prowadzi do większych korków w Krakowie. Zastanawiają się również, ilu pracowników Zarządu Transportu Publicznego faktycznie korzysta z komunikacji miejskiej i jakimi trasami dojeżdżają do pracy.

Zmniejszenie częstotliwości kursów komunikacji miejskiej podczas wakacji budzi również wątpliwości dotyczące uczciwości wobec pasażerów. Pasażerowie porównują to do umowy z siecią komórkową, gdzie warunki są z góry ustalone i znane. Ograniczenia rozkładu jazdy jest według nich nieakceptowalne i niezgodne z warunkami umowy na bilety roczne.

Wakacyjny rozkład jazdy zacznie obowiązywać od przyszłego tygodnia: dla linii tramwajowych od poniedziałku, 24 czerwca 2024 roku, a dla linii autobusowych od soboty, 22 czerwca 2024 roku.

„Jutro w osobnym artykule porównamy wakacyjny rozkład jazdy z 2023 roku z tegorocznym. Pokażemy, co się zmieniło na korzyść i niekorzyść pasażerów. Napiszemy również, na których liniach pasażerowie mogą spodziewać się tłoku.”

Szczegółowy wykaz zmian od poniedziałku znajdziecie w naszym artykule: 

Duże ograniczenia w wakacyjnym rozkładzie jazdy MPK (INFORMATOR)

Jarek Strzeboński 

 

Najnowsze

Co w Krakowie