Szybkie fakty

Kategoria Komunikacja
Data 17 lipca 2020
Czytanie ~2 min
Tematy droga s7, zerwana umowa
Komunikacja · 17 lipca 2020 · 2 min czytania

Zerwana umowa z wykonawcą odcinka drogi ekspresowej S7 Lubień – Naprawa!

Autor: Grzegorz Górski

– Rozwiązaliśmy umowę z wykonawcą S7 Lubień – Naprawa – informuje Iwona Mikrut z krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. A to oznacza, że budowa tego docinka nie skończy się w tym roku. Kierowcy pojadą dwoma jezdniami jesienią, ale dopiero przyszłego roku. O ile nie pojawią się kolejne problemy.

Zanosiło się na to od kilku miesięcy. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zerwała umowę z wykonawcą odcinka drogi ekspresowej S7 Lubień – Naprawa. Termin zakończenia robót na tym fragmencie S7 już zmieniano. Ostatni wyznaczono na październik tego roku. Już wiadomo, że w tym roku ekspresowa zakopianka między Lubniem a Naprawą gotowa nie będzie.

Były problemy

– Po zakończeniu okresu zimowego (trwał do 15 marca) wykonawca, czyli polsko-ukraińskie konsorcjum IDS-BUD i ALTIS HOLDING, nie wznowił prac na budowie w pełnym zakresie z powodu swoich problemów  finansowych. Wykonawca nie posiada odpowiedniej liczby jednostek sprzętu, pracowników i środków do kontynuacji robót- tłumaczy Iwona Mikrut z krakowskiego oddziału GDDKiA.

– Mobilizacja wykonawcy (polsko-ukraińskie konsorcjum IDS-BUD i ALTIS-HOLDING) nie wskazuje na możliwość zakończenia budowy prawej jezdni S7 Lubień – Naprawa w terminie określonym w aneksie do umowy, czyli do końca października 2020 r. Pomimo licznych działań podjętych przez GDDKiA w celu zmobilizowania wykonawcy do realizacji kontraktu zgodnie z umową nie doszło do wznowienia i prowadzenia prac w wymaganym zakresie. Nic nie wskazuje także na zmianę tej sytuacji. Wobec tych faktów 17 lipca 2020 r. GDDKiA odstępuje od umowy z wykonawcą odcinka drogi ekspresowej S7 Lubień – Naprawa – tłumaczy Iwona Mikrut.

Tak buduje się droga ekspresowa S7 Lubień - Rabka

Zdjęcie 18 z 19

Wykonawca nie płacił podwykonawcom

Do GDDKiA zaczęli się zgłaszać podwykonawcy z prośbami o pomoc. Firmy pracujące przy budowie S7 nie otrzymywały od głównego wykonawcy wynagrodzenia za wykonaną pracę lub zrealizowane. – Dowiedzieliśmy się, że niektórym podwykonawcom konsorcjum przestało płacić już w 2019 roku – mówi Iwona Mikrut.

W tej sytuacji GDDKiA uruchomiła bezpośrednie wypłaty poszkodowanym podwykonawcom. Do 17 lipca 2020 r. wypłacono im ok. 20 mln zł. – Niezależnie od faktu odstąpienia od umowy z wykonawcą, nie pozostawiamy podwykonawców samych sobie. GDDKiA przyjmuje i rozlicza kolejne wnioski składane przez podwykonawców o wypłatę należnych pieniędzy – zapewnia przedstawicielka GDDKiA. Może tu chodzić o kwotę nawet 23 mln złotych.

Są kary

Jak twierdzi GDDKiA Wykonawca nie wywiązał się z większości postawionych przed nim wymagań. Zarzuty GDDKiA to:
– brak wymaganego postępu robót,
– narastające opóźnienia,
– nieprawidłowości w rozliczaniu podwykonawców.
 
– W związku nieprawidłowym wykonywaniem obowiązków wynikających z podpisanej umowy naliczaliśmy konsorcjum kary. Do tej pory obejmują one kwotę 27 mln zł. Kwota nie zamyka wszystkich roszczeń GDDKiA w stosunku do wykonawcy – podkreśla Iwona Mikrut.

Co dalej?

Trwa inwentaryzacja wykonanych prac na prawej jezdni S7 Lubień – Naprawa, która nie została ukończona przez konsorcjum IDS-BUD i ALTIS-HOLDING. – Pod koniec wakacji planowane jest ogłoszenie przetargu na dokończenie prawej jezdni, by jesienią przyszłego roku mogli nią już jeździć kierowcy – zaznacza przedstawicielka GDDKiA.

Lewa jezdnia budowanej S7 na odcinku Lubień – Naprawa została ukończona. Ruch odbywa się po niej w dwóch kierunkach od 20 grudnia 2019 r.

GS

Zobacz, jak buduje się ekspresowa zakopianka [zdjęcia]. I sprawdź, kiedy nią pojedziemy

Reklama