Ogrody krakowian – realizowany przez Zarząd Zieleni Miejskiej projekt budowy parków kieszonkowych w każdej z 18 krakowskich dzielnic, został nagrodzony podczas trzeciej edycji European Urban Green Infrastructure Conference w Londynie. Nagroda w kategorii „Najlepsza implementacja zielonej infrastruktury w mieście” trafiła w ręce Katarzyny Opałki, architektki krajobrazu w Zarządzie Zieleni Miejskiej, odpowiedzialnej za projekty Ogrodów Krakowian.
EUGIC to konferencja poświęcona zielonej infrastrukturze miejskiej. Jak twierdzą organizatorzy, stanowi forum wymiany wiedzy i doświadczeń pomiędzy samorządowcami, służbami zieleni i środowiskami akademickimi. W tym roku głównymi tematami konferencji są m.in. sieci współpracy zielonych miast, bioróżnorodność miejska w usługach – chłodzenie miast, jakość powietrza, zarządzanie wodą czy integracja projektowania i planowania z naturą.
Nagroda dla Ogrodów Krakowian to ważne wyróżnienie. Stawia bowiem Kraków w jednym rzędzie z miastami zachodnioeuropejskimi uznawanymi za „trendsetterów” w dziedzinie planowania miejskiej przestrzeni zielonej.
Zosie samosie
– Jesteśmy dumni. Kasia Opałka, nasza architektka krajobrazu odpowiadała za cały projekt, ale nagroda jest zasługą i wyróżnieniem całego zespołu ZZM, który go realizował – cieszy się Piotr Kempf, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej.
Zwraca on uwagę, że ważny podkreślenia jest fakt, że Ogrody Krakowian to projekt w całości realizowany, ale również projektowany przez Zarząd Zieleni Miejskiej, a taka kompleksowa implementacja nowych rozwiązań to pewien fenomen w skali Krakowa.

Ogród bliżej mieszkańców
Ogrody krakowian to w rzeczywistości mikroskopijne parki, zwane kieszonkowymi. W Polsce to relatywnie nowa inicjatywa, jednak na świecie, zwłaszcza w wielkich metropoliach, od lat stanowią stały element miejskiego krajobrazu, chętnie odwiedzany przez turystów.
Zgodnie z założeniami miejskich ogrodników, Ogrody Krakowian są przestrzeniami egalitarnymi i dostępnymi, dlatego powstają nie tylko w centrum, ale i w dzielnicach peryferyjnych. Tworząc parki kieszonkowe w każdej dzielnicy Zarząd Zieleni Miejskiej realizuje postulat współczesnych urbanistów, głoszących, że zieleń jest niezbywalnym prawem każdego mieszkańca miasta, a dostęp do niej powinien być możliwy po spacerze nie dłuższym niż kwadrans. Do tego „typu idealnego” Krakowowi wciąż jeszcze daleko, ale powstałe w dzielnicach parki są dobrym zwiastunem zmiany, jaka zaszła w podejściu miasta do kwestii dostępności zieleni.
– Kluczowym do zrozumienia idei tworzenia takich przestrzeni jest ich bliskość od miejsc zamieszkania. Duże parki odwiedza się chętnie, lecz to w małych, położonych w odległości 15 minut spacerem bywamy częściej i to tam jesteśmy ich częścią – wyjaśnia Katarzyna Przyjemska-Grzesik z Zarządu Zieleni Miejskiej.
Parki jak grzyby
Pierwszy krakowski park kieszonkowy powstał trzy lata temu przy ul. Fałata. Rok później powstały dwa kolejne – przy ul. Dekerta i Królowej Jadwigi. Rok 2018 to ich prawdziwy wysyp. ZZM oddał do dyspozycji mieszkańców 14 takich skwerów. Plan był dużo ambitniejszy – miało ich być 18, ale nie udało się go zrealizować.
Na budowę wciąż czekają parki w Czyżynach, Grzegórzkach, Bronowicach i w Podgórzu. Kłopoty pojawiły się w przypadku trzech realizacji. – Trzy z realizowanych w tamtym roku ogrodów – przy ul. Marii Jaremy, Skwerowej i Popielidów – nie zostały w pełni skończone ze względu na problemy z wykonawcą. Ten pomimo nałożonych kar nie dopełnił swoich obowiązków – wyjaśnia przedstawicielka Zarządu.
We wspomnianych miejscach pojawiło się sporo niedoróbek, ale jak zapewnia Przyjemska-Grzesik, ZZM wprowadził „plan naprawczy” i najprawdopodobniej w wakacje mieszkańcy będą mogli w pełni korzystać z dostępnej infrastruktury.
ZZM nie zasypia gruszek w popiele i podjął starania, by Ogrodów Krakowian było więcej. Być może jeszcze w tym roku (jeżeli budżet miasta na to pozwoli) rozpoczną się prace nad budową parków m.in. na Placach św. Ducha i Axentowicza, na Kleparzu, gdzie powstać ma ogród upamiętniający 100. rocznicę uzyskania przez kobiety praw obywatelskich, przy Teatrze Ludowym czy na ul. Wita Stwosza.
KRA

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.