Miasto Polecane

Czyżyny nad przepaścią! “Słoiki” walą drzwiami i oknami

To budowanie w stylu „postawmy kilka bloków i zobaczymy, co się stanie”. Deweloper Budimex stawia w Czyżynach 10-tysięczne osiedle, a miasto tylko się przygląda. A to tak, jakby zrzucić na Kraków takie, powiedzmy, Krzeszowice.

„Nowe Czyżyny” bo o tym mowa to kompleks kilkudziesięciu budynków pogrupowanych w kilka osiedli, w różnym standardzie, raz lepszym, częściej gorszym. W maju mieszkańcy zaalarmowali dziennikarzy „Dziennika Polskiego”, że w jednym z budynków pojawiła się wilgoć, a w szybie windy stoi woda. Na forach internetowych nowi mieszkańcy licytują się na problemy – szumy w rurach, stuki w ścianach, niedziałające domofony, podkradanie nielicznych miejsc parkingowych.

Największym argumentem jest cena. Mieszkania kuszą niskim kosztem i tyle. “Słoiki” walą drzwiami i oknami, nikt jednak nie ostrzega ich, że…

…to będzie katastrofa!

Zacznijmy od tego, że Budimex całkowicie pokpił sprawę miejsc parkingowych. – Ulice są bardzo wąskie, samochody stoją na każdym wolnym miejscu, już teraz bardzo trudno tam choćby wjechać – mówi radny Wojciech Krzysztonek, radny dzielnicy Czyżyny. Współczynnik miejsc parkingowych wynosi podobno 0,6, co daje 60 miejsc parkingowych na 100 mieszkań. Podobno, bo już na pierwszy rzut oka widać, że tych miejsc jest chyba jeszcze mniej. Zakłada się, że współczynnik ten powinien wynosić co najmniej 1,2.

“Stwierdzam że miejsc parkingowych ogólnodostępnych raczej nie będzie ponieważ miało być ich 100 na ulicy Orlinskiego, ale z tego co widziałem wczoraj prawie wszystkie są dla inwalidów także nie ma na co liczyć, a Budimex tylko zaciera ręce kto to widział żeby za najmniejszy parking jaki tylko jest możliwy jeszcze pod chmura chcieć 25 tys. zł!!” – pisze na forum poświęconym osiedlu Avia lokator o ksywce Piepia.

Krakowski Singapur

Po drugie, ludzie będą siedzieli sobie na głowach i zaglądali w okna.

– Jeszcze w poprzedniej kadencji proponowaliśmy zmniejszyć gęstość zabudowy i wysokość budynków w tej okolicy, co wpłynęłoby na liczbę mieszkańców. Niestety, uchwały takie nie zostały podjęte, a bloki stoją bardo blisko siebie – mówi Krzysztonek. Obecnie trwa budowa kilkunastopiętrowych wieżowców. Gdy zostaną zasiedlone, to będzie krakowski Singapur.

Żłobek? Park?

Po trzecie, choć na osiedlu już mieszka kilka tysięcy osób, miasto nie zrobiło nic, aby zintensyfikować komunikację w tym rejonie. Nie zmieniono także organizacji ulic, tak, aby były w stanie obsłużyć większą liczbę samochodów na zamiejscowych rejestracjach. Cierpieć w korkach będą nie tylko nowi lokatorzy, ale też starzy mieszkańcy Czyżyn i okolic.

Po czwarte, edukacja. Nowa szkoła, nowe przedszkole, nowy żłobek? Zapomnijcie!

Po piąte, park. Jaki park?

Długo można by tak wyliczać.

– Ruch na okolicznych ulicach już się zwiększył, a wkrótce będzie tylko gorzej. Składaliśmy różne postulaty, ale pozostały tylko postulatami – mówi Krzysztonek.

Jak się planuje powstanie nowego osiedla pokazano niedawno w Wiedniu, gdy powstawało Seestadt. Zanim budynki na dobre wyrosły z ziemi, w szczerym polu wybudowano nową linię kolejową i stację. Gdy pojawili się lokatorzy, nawet przez chwilę nie musieli zastanawiać się, jak dotrzeć do centrum miasta.

(wm)

fot. Budimex Nieruchomości