Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 7 grudnia 2016
Czytanie ~2 min
Miasto · 7 grudnia 2016 · 2 min czytania

Przepychanki w internecie, a pociągi… stoją puste. To dopiero początek?

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 31.12.2016 Lokalizacja: Kraków

To jakaś dziwna wojenka, której świadkami są zażenowani internauci. Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego zaatakował Przewozy Regionalne, że nowe pociągi stoją puste na bocznicy. Kolejarze szybko odpowiedzieli, ale prawdziwa wojna może dopiero nadejść.

Niedawno pisaliśmy o lokalnych politykach, którzy jak dzieci, wykłócają się na Facebooku. Teraz do akcji przystąpiły instytucje. Urzędnicy dobrze się bawią, a cierpią… pasażerowie.

Pierwszy był tweet profilu Małopolska.pl:

Odpowiedź kolejarzy była szybka. Przewozy Regionalne odpisały, że plany kursowania pociągów są dostosowane do rozkładu jazdy, a województwo może mieć wpływ na jego kształt.

Wieczorne rozmowy

Nie wiemy, kto ma rację w tym żenującym sporze, ale chcielibyśmy, aby pociągi nie spędzały połowy dnia na bocznicy. Wygląda jednak na to, że to dopiero początek wojny.

Przewozy Regionalne poinformowały, że dziś wieczorem odbędą się rozmowy z Kolejami Małopolskimi dotyczące realizacji nowego rozkładu jazdy. I tutaj też są jakieś dziwne przepychanki. Otóż spółka Koleje Małopolskie ma przejąć dużą część prac wykonywanych do tej pory przez Małopolski Oddział Przewozów Regionalnych. Rzecz w tym, ze o ile tabor dostarcza im marszałek województwa, to brak im całej reszty infrastruktury.

– Jeżeli Koleje Małopolskie zadeklarowały, że mogą przejąć obsługę połączeń od Przewozów Regionalnych, to rozumiem, że mają do tego zasoby. Ale czy mają system sprzedaży biletów? Nie. Czy mają kasy stacjonarne? Nie. Czy mają kasy mobilne? Nie. Czy mają punkty utrzymania taboru? Nie. Czy mają rewidentów? Nie. Wystarczającą liczbę maszynistów i kierowników pociągów? Także nie – wylicza prezes Przewozów Regionalnych Krzysztof Mamiński cytowany przez portal „Rynek Kolejowy”. – Dlatego mówię „sprawdzam”. Jeśli Koleje Małopolskie mają zasoby do przejęcia od nas przewozów, to niech je przejmują – stwierdził.

Województwo pod ścianą

– Jeśli ktoś sobie nie radzi z uruchamianiem pociągów, to możemy wykonać to zadanie – i to prawdopodobnie taniej, niż Koleje Małopolskie. Ale interesuje nas tylko obsługa całych linii i to nie na miesiąc, a przez co najmniej rok – przedstawia twarde stanowisko prezes PR.

Według „Rynku Kolejowego”, województwo staje pod ścianą. KMŁ nie mają odpowiedniej liczby maszynistów z zapoznaniem szlaku i taboru do obsługi zaplanowanych połączeń. Umowy małopolskiego operatora z PR wygasają 10 grudnia i należący do Agencji Rozwoju Przemysłu i samorządów większy przewoźnik nie musi podpisać nowych.

Do tego w piątek prezes związku zawodowego maszynistów zaapelował do pracowników innych spółek o niepodejmowanie pracy w Kolejach Małopolskich.

(wm, Rynek Kolejowy)

fot. malopolska.pl

Reklama