Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 22 września 2016
Czytanie ~1 min
Miasto · 22 września 2016 · 1 min czytania

Rewolucja w Tyńcu?! Deweloperzy tylko na to czekają

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 22.09.2016 Lokalizacja: Kraków

Czy to początek końca jednego z piękniejszych rejonów Krakowa. Jeden z mieszkańców domaga się anulowania miejscowego planu zagospodarowania „Tyniec Osiedle”.

Według planu, w tym miejscu można budować jedynie wzdłuż istniejących ciągów komunikacyjnych, nie ma za to możliwości stawiania budynków na gruntach rolnych. Chodzi o to, by te tereny pozostały takie, jakie są. By znajdowały się tu głównie ogrody, łąki i sady. Nic dziwnego, w końcu przebiegają tutaj szlaki – piesze i rowerowe.

Ale jeden z mieszkańców ma inne zdanie na ten temat i właśnie złożył na ręce prezydenta Jacka Majchrowskiego pismo, w którym domaga się od Rady Miasta usunięcia naruszenia interesu prawnego. Wzywa także, by zmieniła klasyfikację jego działki, która znajduje się przy ul. Nad Czerną.

Osoba składająca wniosek zwraca uwagę, że „Wskazane przeznaczenie (..) oraz możliwość wyznaczenia ciągów pieszych, szlaków turystycznych czy tras rowerowych w dowolnym miejscu przebiegających przez nieruchomość Wzywającego, narusza jego prawo własności, w szczególności prawo do zagospodarowania własnej nieruchomości”.

Utopmy wszystko

Zarzuca radnym także, że popełnili błędy proceduralne podczas uchwalania planu.

Jeśli jego uwagi zostaną zaakceptowane, plan musiałby zostać uchwalony raz jeszcze, z uwzględnieniem uwag mieszkańca.

To mogło by być początkiem końca tej pięknej okolicy. Jeden mieszkaniec uruchomiłby lawinę do której lada chwila podpięliby się rządni krwi developerzy.

– Kolejny plan miejscowy jest w całości zagrożony. Utopmy wszystko i wszystkich dla jednej osoby – ubolewa radny Grzegorz Stawowy.

Reklama