Rekonstrukcja rządu to już nie tylko spekulacje. Zmiany w Radzie Ministrów będą, bo publicznie mówi o tym sam Jarosław Kaczyński. Prezes PiS jednak nie zdradza nazwisk, trudno się więc dziwić, że na giełdzie nazwisk pojawiają się kandydaci do opuszczenia ministerialnych gabinetów. Co z ministrami z Krakowa?
Zmiany w rządzie mogą stać się wakacyjnym motywem przewodnim na polskiej scenie politycznej. Rekonstrukcja rządu zapowiada jest na jesień, więc do tego czasu będą rodzić się domysły, spekulacje, pojawią się przecieki. Czy zmiany obejmą także ministrów z Krakowa i Małopolski?
Giełda nazwisk już jest
Jak na razie, tylko jeden minister – spraw zagranicznych – zasugerował, że może go objąć rekonstrukcja rządu. Jacek Czaputowicz przyznał, że umówił się z premierem na szefowanie MSZ do wyborów prezydenckich. Jeszcze do niedawna na jego następcę typowano Krzysztofa Szczerskiego, obecnie ministra w Kancelarii Prezydenta RP. Ale może się okazać, że wpadka podległych mu służb, przez którą rosyjscy komicy rozmawiali z prezydentem Andrzejem Dudą przedstawiając się za sekretarza generalnego ONZ, spowoduje zmianę tych planów.

Z wiadomych względów na giełdzie ministrów do wymiany jest Łukasz Szumowski (zdrowie). Z drugiej strony – dymisja Szumowskiego byłaby nieformalnym przyznaniem przez PiS, że jednak było coś na rzeczy przy koronawirusowych zakupach w resorcie zdrowia.
Spekulacje dotyczą także Jana Krzysztofa Ardanowskiego (ministra rolnictwa), Tadeusza Kościńskiego (ministra finansów), Marleny Maląg (minister rodziny) i Danuty Dmowskiej-Andrzejuk (minister sportu).
Co z Jarosławem Gowinem?
Na razie spekulacje nie dotyczą ministrów z Krakowa i Małopolski. Czy słusznie?
Najbardziej zagrożona wydaje się pozycja Jarosława Gowina, który nie jest już w rządzie, ale nadal jest w koalicji. To on zablokował wybory prezydenckie w maju. I wszystko wskazuje na to, że prezes PiS mu tego nie zapomni. Ale Jarosław Gowin może wypaść z szeregów Zjednoczonej Prawicy tylko wtedy, gdy Jarosław Kaczyński będzie pewny, że nie spowoduje to utraty większości w Sejmie. Czyli? PiS musiałoby podkupić kilku posłów obecnej opozycji, by w razie secesji Jarosława Gowina i kilku jego posłów Zjednoczona Prawica nadal miała 231 głosów.

Niezagrożona wydaje się za to pozycja Jadwigi Emilewicz. Wprawdzie obecna wicepremier zapewniała, że nadal jest lojalna wobec swojego politycznego mentora Jarosława Gowina, ale w sprawie wyborów prezydenckich był bliżej prezesa PiS.
Zawsze był na giełdzie nazwisk, teraz go nie ma
Nazwisko Andrzeja Adamczyka pojawiało się przy okazji każdej rekonstrukcji rządu. Czasem ministra infrastruktury wskazywano jako pewniaka do dymisji. I nigdy te spekulacje się nie sprawdziły. Teraz na giełdzie ministrów do wymiany nie ma Andrzeja Adamczyka. Czy to dowód, że nie jest zagrożony?

Na pewno zagrożony nie jest inny minister rodem z Krakowa. Znowu pełno jest domysłów, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i była premier Beata Szydło chcą osłabić pozycję obecnego szefa rządu Mateusza Morawieckiego. Wprawdzie prezes PiS jasno stanął po stronie obecnego premiera (deklarując, że premier zostaje), ale też nie może sobie pozwolić na odsunięcie od koalicji Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.