Szybkie fakty

Kategoria Koronawirus
Data 20 maja 2021
Czytanie ~1 min
Tematy kraków, Ministerstwo Zdrowia, przychodnie
Koronawirus · 20 maja 2021 · 1 min czytania

Krakowianka została źle zaszczepiona. Teraz odbija się od ściany

Autor: Grzegorz Górski

10 marca 69-letnia pani Joanna została zaszczepiona pierwszą dawką szczepionki w jednej z krakowskich przychodni. Choć szczepienie wykonano źle, żadna z instytucji nie chce jej pomóc.

Krakowianka uważa, że szczepienie zostało przeprowadzone nieprawidłowo. – Prawdopodobnie igła natrafiła na twardą tkankę w okolicy stawu barkowego, pielęgniarka nie mogła wcisnąć tłoczka strzykawki i poruszając igłą na boki, strofowała mnie, że napinam mięsień. Miała problem ze wstrzyknięciem płynu. Gdy wycofywała igłę z tkanki, zauważyłam wytryskującą pod ciśnieniem z igły strzykawki strużkę płynu – opowiada Joanna w portalu abczdrowie.pl.

Kobieta wykonała testy na obecność przeciwciał, dwa tygodnie potem powtórzyła badanie. Oba potwierdziły jej obawy.

Pani Joanna kontaktowała się z NFZ i biurem Rzecznikiem Praw Pacjenta, wszędzie odsyłają ją do punktu, w którym wykonano szczepienie. Tam kazano się jej skontaktować z przychodnią.

– Zadzwonił do mnie lekarz i powiedział, że doskonale pamięta moje szczepienie, że widział, jak pielęgniarka prawidłowo wykonała zastrzyk, a wynik testu nie ma znaczenia – mówi oburzona kobieta.

Przedstawicielka resortu zdrowia twierdzi, że wyniki badań serologicznych nie mogą być wykorzystywane jako argument do powtórzenia szczepienia.

Reklama